finiszFinisz z peletonu rozstrzygnął w piątek losy trzeciego etapu Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Sprinterski talent potwierdził Konrad Dąbkowski z ekipy BDC Marcpol, wyprzedzając Pawła Franczaka (Wibatech) i Grzegorza Stępniaka (CCC Polsat Polkowice). Liderem wyścigu pozostał zwycięzca pierwszego etapu – Ukrainiec Witalij Popkow (ISD Continental).

Etap rozgrywany był w trudnych warunkach atmosferyczny, przy padającym deszczu i porywistym momentami wietrze. Nie odstraszyło to śmiałków próbujących odwrócić losy klasyfikacji. Przez kilkadziesiąt kilometrów na czele znajdowała się siódemka kolarzy z Marcinem Sapą i Pawłem Cieślikiem, ale peleton, któremu nadawali tempo zawodnicy ISD nie rezygnował. Przewaga uciekinierów, których próbował jeszcze ścigać samotnie Karol Domagalski z reprezentacji Polski, wahała się w granicach 1,5 minuty, ale w końcówce zostali doścignięci,

Na 25 kilometrów przed metą wszyscy jechali już razem. Nie udał się również atak Błażeja Janiaczka (Bank BGŻ), który pociągnął za sobą między innymi Stefana Schumachera (Christina Watches).

Mocne tempo w końcówce spowodowało, że duża grupa podzieliła się, ale najlepsi sprinterzy czujnie jechali w czołówce i to oni stoczyli na mecie walkę o zwycięstwo etapowe.

Najszybszy i to z prędkością rzadko spotykaną w polskim peletonie (80,4 km/h!) okazał się Konrad Dąbkowski, który pokonał Pawła Franczaka i Grzegorza Stępniaka. Po dominacji z początku sezonu Stępniaka, stan rywalizacji pomiędzy dwoma najlepszymi sprinterami w kraju zbliża się do remisu.

Nie dał się również zaskoczyć lider Popkow, który jest coraz bliżej końcowego zwycięstwa w wyścigu.

W sobotę odbędzie się ostatni, czwarty etap, z Kielc do Łodzi. Na niemal całkowicie płaskiej trasie znalazły się trzy lotne finisze i jedna premia specjalna.

Pełne wyniki > tutaj

Źródło: Informacja prasowa + własne