Mark CavendishOmega Pharma-Quick Step to z pewnością drużyna, która pierwszą część sezonu może zaliczyć do udanych. Teraz, Belgowie rozpoczynają Giro 2013 od założenia różowej koszulki lidera, a konkretnie robi to Mark Cavendish. Oto, co Brytyjczyk powiedział po etapie:

To był dla mnie trudny etap, było dużo zakrętów i zmian tempa, jak w jakimś kryterium albo w tego typu wyścigu. Moja drużyna wykonała niesamowitą pracę, aby utrzymać się na czele. I choć wszystko nie potoczyło się zupełnie po naszej myśli (Steegmans miał w końcówce kłopoty techniczne) to postarałem się skorzystać z pracy kolegów. Musiałem złapać pociąg Orici GreenEdge i kosztowało mnie to sporo sił. Jestem szczęśliwy, że zwyciężyliśmy już na pierwszym etapie.

Cavendish został także zapytany o cele swoje i Omegi Pharma na kolejne etapy: Na drużynowej czasówce w Tirreno-Adriatico mieliśmy więcej specjalistów od tej konkurencji [etap 2 tegorocznego Giro to 17,4km jazda drużynowa na czas- przyp.red.]. Przede wszystkim był Tony Martin, który jechał na przedzie przez 15-18km. Ale będziemy się starali zrobić co w naszej mocy. Poza tym będziemy chcieli jak najdłużej utrzymać różową koszulkę.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska