Konrad DąbkowskiKonrad Dąbkowski (BDC MarcPol), zwycięzca Memoriału Trochanowskiego, specjalnie dla naszosie.pl, podsumowuje rywalizację w wyścigu.

Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Od początku wyścigu cała drużyna pracowała na mnie, ja rzadko wychodziłem na zmiany. Plan był taki, że jeśli dojedzie grupa, ja spróbuję zafiniszować i wygrać.

Praktycznie cały wyścig kontrolowaliśmy, pierwszy odjazd nam bardzo nie pasował, bo był w nim tylko nasz jeden zawodnik. Chłopaki z zespołu ciężko pracowali aby skasować ucieczkę. Zaznaczę, że jechaliśmy w siedmiu, bo w trakcie wyścigu z powodu zatrucia wycofał się Robert Radosz.

Na finiszu pięknie rozprowadził mnie Mateusz Komar, mi nie pozostało nic innego jak postawić przysłowiową kropkę na i. Bardzo dziękuję chłopakom, bez ich ciężkiej pracy, nie odniósł bym tego sukcesu.

Rozmawiał Marek