Sylwester Szmyd małe“Wyścig właściwie zbliża się do końca i teoretycznie niewiele może się zmienić. Purito w niedzielę na rundach na pewno będzie starał się coś urwać, ale będzie mu bardzo trudno. My zaczęliśmy lepiej niż można było sobie wymarzyć, a potem głupi upadek ze zjazdu wyeliminował Valverde i praktycznie odebrał nam pewne zwycięstwo w wyścigu. Nairo za to przejął dobrze role lidera ekipy.

Ja może i zacząłem sezon spokojnie, ale coś nie do końca jest w porządku, bo za ciężko idzie. Mam dużo czasu, kolejne starty w kwietniu, Castilla y Leon i Romandia gdzie już moje kręcenie powinno wyglądać całkiem inaczej.”

Źródło: www.sylwesterszmyd.pl