Fot.: "Volta" Ciclista a Catalunya, A.E.

Przyjechał po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i swój cel bardzo pewnie zrealizował – tak w największym skrócie można by podsumować występ Jonasa Vingegaarda w 105. edycji Volta a Catalunya. Duńczyk, któremu brakowało tego sukcesu w kolarskim palmares, jest zadowolony z tego osiągnięcia.

Wygrane etapowe w piątek i sobotę, spokojna obrona swojej przewagi w niedzielę na ulicach Barcelony podczas odcinka z wielokrotnymi przejazdami przez słynne Alt del Castell de Montjuïc (2,5 km; 4,7%) – Jonas Vingegaard ma za sobą naprawdę udany start w 105. edycji Volta a Catalunya, która zakończyła się jego zwycięstwem w klasyfikacji generalnej. W ten sposób w dorobku Duńczyka znalazł się 5. spośród 7 wyścigów „tygodniowych” wchodzących skład „wielkiej 7” – dotychczas kolarzowi Team Visma | Lease a Bike brakowało tego sukcesu.

Już rano przed etapem zapowiadałem, że najważniejszym celem na niedzielę była obrona koszulki lidera i zapewnienie sobie zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Kolarze Red Bull-BORA hansgrohe zaliczyli dziś naprawdę dobry etap. Udało im się mnie odizolować i próbowali atakować. Na szczęście udało mi się obronić. Co zapamiętam z tego tygodnia? To, że był bardzo udany. Świetnie się bawiłem się na rowerze. Celem było wyłącznie zwycięstwo i jako zespół to osiągnęliśmy. Jesteśmy z tego bardzo szczęśliwi. To naprawdę świetny początek sezonu. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę passę

— opowiadał Jonas Vingegaard.

Duńczyk z Team Visma | Lease a Bike jednocześnie potwierdził, że w jego programie nie pojawią się żadne zmiany. Tym samym po Volta a Catalunya czeka go obóz wysokogórski i brak jakichkolwiek startów aż do Giro d’Italia (9-31.05). Następnie po włoskiej trzytygodniówce 29-latek najprawdopodobniej uda się na kolejne treningi pomijając ściganie, by zameldować się w wyścigowym peletonie dopiero podczas Tour de France (4-26.07). Budowanie formy poprzez samotną pracę to coś, co bardzo odpowiada Duńczykowi.

Czuję się teraz bardzo dobrze, ale wiem, że wciąż może być jeszcze lepiej. Nie jestem jeszcze w absolutnie najlepszej formie. Celem jest stopniowa poprawa i nad tym teraz będziemy pracowali. Zdecydowanie stać mnie na więcej

— zakończył Jonas Vingegaard.

Po 2 wygranych etapowych i triumfie w klasyfikacji generalnej Volta a Catalunya, w dorobku 29-latka z Team Visma | Lease a Bike znajdziemy aż 48 zawodowych zwycięstw. Wśród nich jest aż 9 sukcesów w końcówych zestawieniach wyścigów wieloetapowych – Duńczyk dwukrotnie triumfował w Tour de France, a także po razie w Vuelta a España, Critérium du Dauphiné, Itzulia Basque Country, Tirreno-Adriatico, Paryż-Nicea, Volta a Catalunya i Tour de Pologne. Na naszych szosach Jonas Vingegaard okazał się być najlepszym w 2024 roku.

Poprzedni artykułMedia: Nie tylko Lennert Van Eetvelt, ale też Arnaud De Lie na celowniku Soudal Quick-Step
Następny artykułPijany widz na dachu wozu technicznego Team Visma | Lease a Bike [wideo]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Anty hip-hop
Anty hip-hop

Serio współczuję jeśli ktoś woli oglądać nieeleganckie i nudne popisy vismy od zwykłej mocy w nogach jaka pokazuje Pogacar

Ricky
Ricky

Nie wiem czy to dalej wystarczy na Sami-Wiecie-Kogo ale przynajmniej zanosi się, że tegoroczne TdF nie będzie tak jednostronne jak (od pewnego momentu) zeszłoroczne.