Alessandro BallanAlessandro Ballan powoli dochodzi do siebie po feralnym upadku, który zaliczył podczas zgrupowania w okolicach Walencji.

Przypomnijmy, że Włoch na jednym ze zjazdów upadł i przy prędkości 50-60 km/h uderzył w skały. Były mistrz świata złamał przez to kość udową, trzy żebra i stracił śledzionę.

Wczoraj pojawiły się pesymistyczne informacje na temat lewej nerki zawodnika, która cały czas krwawiła. Lekarze brali pod uwagę nawet jej usunięcie. Na szczęście dziś wiadomości są dużo lepsze. Narząd powoli wznawia pracę.

Zawodnik BMC-Racing jeszcze przez kilka dni będzie dochodził do siebie w szpitalu, po tym jak przeszedł dwie operację. Jedna zrekonstruowała złamaną nogę, druga naprawiła obrażenia w jamie brzusznej i usunęła śledzionę. Oba zabiegi się powiodły.

“Jestem wzruszony, że otrzymałem tyle wsparcia po tym wypadku. Dobrze wiedzieć, że tak wielu ludzi na całym świecie życzy mi szybkiego powrotu do zdrowia. Dziękuję wszystkim”, napisał Ballan na portalach społecznościowych.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej