Giro d'Italia 2018 / RCS Sport

Po spędzeniu dziesiątek minut w roli wirtualnego lidera, porażka w jeździe indywidualnej na czas z ostatnim na trasie zawodnikiem musiała być dla Rohana Dennisa (BMC Racing) dużym rozczarowaniem. Pogodny Australijczyk nie porzucił jednak marzeń o pożądanej maglia rosa i już drugiego dnia rozgrywania 101. edycji Giro d’Italia, dzięki znakomitej pracy drużyny i nutce sympatii ze strony innych uczestników wyścigu, wymienił na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Toma Dumoulina (Team Sunweb).

Dennis nie był jedynym zawodnikiem, który w sobotę miał chrapkę na objęcie prowadzenia we włoskim wielkim tourze, a drużyna BMC dość szybko wyjawiła swoje intencje, przejmując kontrolę nad wydarzeniami i likwidując odjazd, w którym znalazł się posiadający identyczną stratę w klasyfikacji generalnej imprezy Victor Campenaerts (Lotto Fix All).

Ostatecznie, przy cichym przyzwoleniu ekipy Sunweb, 27-letni Australijczyk dopiął swego, tym samym stając się zaledwie 23 zawodnikiem w historii posiadającym koszulki lidera wszystkich trzech wielkich tourów (Tour de France 2015, Vuelta a Espana 2017).

Kiedy rozpoczynałem ścigać się na rowerze nawet nie śniłem, że kiedyś przyjdzie mi włożyć koszulkę lidera wszystkich trzech wielkich tourów. Oglądałem zawodników, którym udawało się tego dokonać i wydawało mi się to fantastyczne, dlatego dołączenie do tego wąskiego grona jest dla mnie zaszczytem,

– wg. oficjalnej strony drużyny BMC Racing powiedział Dennis.

Zawsze skromny Dennis nie krył radości jednocześnie podkreślając, że maglia rosa nie spoczęłaby na jego barkach bez pomocy drużyny BMC i postawy fair play Elii Vivianiego (Quick-Step Floors).

Wczoraj do sięgnięcia po różową koszulkę zabrakło mi bardzo niewiele, jednak dzięki pracy całej drużyny, dziś się to udało. Koledzy z ekipy rozprowadzali mnie na odcinku 20 kilometrów przez lotną premią, a jeszcze wcześniej dopilnowali, aby żaden z zagrażających mojej pozycji zawodników nie znalazł się w ucieczce,

– powiedział w udzielonym po zakończeniu etapu wywiadzie.

Szczerze mówiąc, Viviani w swoim sprincie nie poszedł na całego, dlatego cieszyłem się widząc, że udało mu się wywalczyć etapowe zwycięstwo… to nie jest tak, że on mi tę bonifikatę podarował, jednak powiedzmy, że był dla mnie miły.

Bycie w posiadaniu maglia rosa to wyjątkowe uczucie. Wczoraj byłem trochę rozczarowany, jednak dziś drużyna zrobiła wszystko, bym znalazł się w tej sytuacji. To świetna koszulka i możliwość pełnienia roli lidera w tym właśnie wyścigu to dla mnie duży zaszczyt, podczas gdy jako drużyna chcieliśmy tego dokonać by uczcić pamięć Andy’ego Rihsa. Wiele zainwestował w tę drużynę, dlatego jeśli choć w ten sposób mogliśmy się odpłacić jemu i jego rodzinie, zrobiliśmy to z przyjemnością.

Jak, jako lider 101. edycji Giro d’Italia, 27-letni Australijczyk wyobraża sobie kolejne dni rozgrywania wyścigu?

Utrzymamy ją [koszulkę] tak długo, jak będzie to możliwe, jednak ja sam cały czas jestem jeszcze na etapie uczenia się i zdobywania doświadczenia. Jestem pewien, że na pewnym etapie zostanie mi ona odebrana, jednak nie zamierzam złożyć broni aż do Rzymu.

Jeśli natomiast wydaje się, że łatwo jest przekonać zawodnika specjalizującego się w jeździe na czas (lub wspinaczce) do wykorzystania pracy swojej ekipy i walki o bonifikaty na lotnych premiach, mechanizm psychologiczny interesująco przedstawił dyrektor sportowy BMC.

Tego ranka musiałem zarazić pozostałych tym pomysłem i sprawić, że Rohan w niego uwierzy. Wydaje mi się, że on bał się tego słowa, sprint. Nie chciał nikogo zawieść podejmując próbę i nie odnosząc sukcesu, dlatego przekonanie go było powolnym procesem,

– wyjawił Maximilian Sciandri.

Na temat utraty koszulki wypowiedział się również broniący tytułu Tom Dumoulin (Team Sunweb).

Taktyka pozostałych drużyn sprawiła, że straciliśmy koszulkę. Noszenie jej jest wspaniałym uczuciem, jednak to dopiero początek wyścigu. Oddanie jej w cudze ręce oszczędzi nam pracy związanej z kontrolowaniem wydarzeń na trasie, jak również szeregu czynności, do których lider zobowiązany jest po zakończeniu etapu. Tym samym będziemy w stanie zachować energię na ważne momenty w późniejszej fazie wyścigu,

– wg. oficjalnej strony internetowej ekipy Sunweb powiedział Holender.