Tomasz MarczyńskiSiemczan Wszystkim!!!

Bardzo szybko przeleciało mi pierwsze dwadzieścia dni pedałowania. Poćwiczyłem jednak bardzo solidnie i z czystym sumieniem moge zasiąść teraz do wigilijnego stołu.

Pierwsze dziesieć dni przypominalem sobie jak jeździ się na rowerze, uprawiając “rowerowa turystyke”, czyli 2-3 godzinki dziennie bez żadnych ćwiczen w niskich strefach, nastepne dzisieć dni spędzone razem z ekipą były już znacznie szybsze i bardziej intesywne. Perfekcyjna pogoda sprawiła, że przez niespełna trzy tygodnie udało się przejechać 2400 km, ktoś mógłby powiedzieć że to przesadnia spalara jak na grudzień, tylko że ja za niespełna miesiąc zaczynam ściganie w Australii i chciałbym tam czerpać radość z rywalizacji, a nie tylko jechać i “piszczeć” :p

Same Święta Bożego Narodzenia spędzę w domu rodzinnym, a tuż po nich z powrotem powrócę do treningów w cieplejszym klimacie…

Wszystkim Moim Kibicom i sympatykom najpiękniejszego sportu ma świecie, jakim jest KOLARSTWO żychę spokojnych Świąt i wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku!!!

TM

Źródło: www.tomaszmarczynski.com