Zaraz po tym, jak Geraint Thomas (Sky) zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w kolarstwie torowym skoncentrował uwagę tylko na szosie. 26-latek chciał obronić tytuł mistrza olimpijskiego z Pekinu. Po spełnieniu misji udał się z drużyną na przygotowania do sezonu 2013.

Kiedy przekroczyłem linię mety na Olimpiadzie, całkowicie skoncentrowałem się na szosie- powiedział Walijczyk, który w swoim kraju został nominowany do tytułu sportowej osobowości roku.

Jestem bardzo zadowolony z ubiegłego sezonu. Nie ścigałem się na szosie właściwie od maja, od Giro d`Italia. Wróciłem dopiero po IO, ale moje nogi nie dawały za bardzo rady, zatem była to bardziej jazda na przetrwanie.

Thomas był kluczowym zawodnikiem Teamu Sky w 2010 i 2011 roku. Natomiast w 2012  priorytety związanie z Igrzyskami nie pozwoliły mu współuczestniczyć w sukcesie drużyny w Paryżu. Obecność kolegi z drużyny na najwyższym stopniu podium w Paryżu zainspirowała Thomasa, aby stać się kolarzem specjalistą od Wielkich Tourów: Pomyślałem sobie, dlaczego nie? Ale daleko jest od słów do czynów.

W następnym sezonie chciałby powalczyć o własny sukces w wiosennych klasykach, zwłaszcza w Tour of Flanders: Jest taki jeden klasyk, który zawsze uwielbiałem. Chciałbym go kiedyś wygrać. Thomas uważa, że gdyby znalazł się w grupce z przodu wspierany przez kolegów, mógłby powalczyć z takimi rywalami, jak Tom Boonen czy Fabian Cancellara. Zawodnicy Sky, którzy są „przeznaczeni” na wiosenne wyścigi klasyczne to: Edvald Boasson Hagen, Ian Stannard, Ben Swift i Luke Rowe, Mathew Hayman oraz Bernhard Eisel.

Geraint Thomas nie kryje jednak, że chciałby znaleźć się w składzie swojej ekipy na Tour de France: Tour jest czymś, co chciałbym zrobić. Pragnę pomóc chłopakom, aby spróbować obronić tytuł- oznajmił Walijczyk.

Marta Wiśniewska