Moreno Moser (Liquigas) chciałby pójść w ślady swojego słynnego wujka- Francesco i wygrać pewnego dnia legendarny Grand Tour – Giro d`Italia.

Moser zakończył pierwszy profesjonalny sezon w karierze na 26. miejscu w rankingu UCI, dzięki dwóm zwycięstwom etapowym oraz wygranej w Tour de Pologne. Sukces w etapowym wyścigu mobilizuje Włocha do pracy, aby kiedyś odnieść sukces w najbardziej znanym, włoskim wyścigu.

Mam nadzieję, że pewnego dnia stanę się kolarzem etapowym. Wygranie w Giro d`Italia byłoby dla mnie bardzo ważne. W tym roku próbowałem jak najlepiej jeździć w „czasówkach” . Np. w Tour of Switzerland byłem trzeci za Peterem Saganem i Fabianem Cancellarą. Nigdy nie jeździłem wielu czasówek, więc nie byłem do nich specjalnie przygotowany, ale zawsze szło mi całkiem dobrze. Myślę, że jeśli popracuję nad tym elementem, to będzie to klucz do wygrania dużych wyścigów, tym bardziej, że jestem całkiem dobrym góralem– powiedział Moser.

Jeśli chodzi o sezon 2013, to Moreno nie wie jeszcze jaki będzie jego plan wyścigowy: Jestem pewien, że mogę wystąpić w którymś z Grand Tourów, ale nie wiem jeszcze, w którym. Tę decyzję podejmę wspólnie z moim zespołem. W mojej opinii Giro nie będzie odpowiednie dla typowych specjalistów od jazdy na czas, ponieważ jest sporo gór, także w „czasówkach”, zatem potrzeba będzie czegoś więcej niż tylko szybkości.

 

Marta Wiśniewska

Poprzedni artykułMovistar skompletował skład. Sylwester Szmyd pojedzie w dwóch Wielkich Tourach?
Następny artykułVoeckler: „Na Tourze, nigdy nie wygrałem etapu pokonując bezpośrednio najlepszych górali”
Andrzej Gucwa
W redakcji naszosie.pl praktycznie od samego początku. Obecnie większość czasu poświęca na prowadzenie grupy GVT. Weekendy zazwyczaj spędza na szosach całej Polski. Dla naszosie.pl zdobył trzy medale Mistrzostw Polski dziennikarzy w tym dwa złote. W Mistrzostwach Świata dziennikarzy na Krecie wywalczył czwarte miejsce w jeździe indywidualnej na czas.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Slavko
Slavko

Moreno będzie następcą Ivana Basso w zespole i zwycięży Giro może nie teraz, ale za dwa, trzy lata.