Żółta koszulka – Zima już na całego, choć to październik, więc zamiast koszulek, trzeba byłoby dawać ciepłe dresy. Jarosław Marycz i Rafał Majka takowych nie potrzebują, bo mają, ale za Japonię im się należy wyróżnienie. Może więc w  żółte dresy ubiorę kierownictwo pięciu gazet z Francji, Włoch, Belgii i Anglii za inicjatywę powołania kolarskiego „okrągłego stołu”. Dzienniki wyraziły bardzo jasno w specjalnym manifeście, co w kolarstwie trzeba zrobić, by odzyskało zakurzony przez aferę z Armstrongiem blask. Mądre postulaty! Oby tylko do reform doszło, bo są bardzo potrzebne. Zatem żółte koszulki z życzeniami powodzenia dla „L’Equipe”, „The Times”, „La Gazzetta dello Sport”, „Het Nieuwsblad” i „Le Soir” i polskich portali kolarskich, które ów manifest upubliczniły, bo inne media, tak grzmiące przy okazji Armstronga, jakoś się nie zająknęły.

Czarna koszulka – Dla Mai Włoszczowskiej i jej znajomych niestety. Za dość niesmaczne żarty wyrażone na zdjęciach, które pojawiły się sieci. Tym, którzy nie widzieli wyjaśniam. Na imprezie kończącej sezon dwaj panowie założyli maski Ryszarda Szurkowskiego i Andrzeja Piątka i dla żartu łamali Mai kontuzjowaną nogę. Kiepski żart, bardzo kiepski. Na szczęście zdjęcia już usunięto, ale niesmak pozostał. Dałbym jeszcze prezesowi UCI, ale on jest jak widać odporny na krytykę, więc szkoda koszulki.

Tomasz Jaroński