Pierwotnie byłeś kolarzem torowym. Dlaczego zostałeś „szosowcem”?

Niezupełnie, nigdy nie uczestniczyłem w żadnych zawodach torowych na poziomie międzynarodowym. Ale kiedy w ostatnich latach sezon był zbyt krótki to brałem udział w zawodach torowych i zdobywałem tam wiele medali. Ale nigdy nie ścigałem się na międzynarodowym poziomie.

Sądzisz, że wrócisz kiedyś na tor?

Nie, moją pasją jest kolarstwo szosowe. Na torze jeździłem dla zabawy.

W 2011 roku jeździłeś w słoweńskiej drużynie.

Tak, mieszkałem kilka kilometrów od granicy ze Słowenią. Adria Mobil jest jedną z najlepszych drużyny na świcie na poziomie „continental”. Ale nie widziałem dla siebie przyszłości na niższym poziomie w Austrii. Musiałem poszukać sobie jakiegoś nowego wyzwania. Pomógł mi w tym były profesjonalny kolarz Paco Wrolich i dzięki niemu znalazłem się w jednej z najlepszych drużyn na świecie. Być może dotąd to był mój najlepszy wybór w karierze.

Byłeś piąty w MŚ U23 w Kopenhadze. To dzięki temu rezultatowi znalazłeś się w Katushy?

Tak, oczywiście. Mistrzostwa Świata są po prostu najlepszą imprezą dla kolarzy, którzy chcą zostać profesjonalistami.

Jak to jest być w rosyjskim teamie? Jaki język jest tam używany?

Nie wiem jak jest w innych drużynach, ale ja czuję się tu bardzo dobrze. Wszystko jest tutaj bardzo profesjonalne. Sądzę, że team przeszedł małą rewolucję po zmianie managmentu zeszłej zimy. Językiem w drużynie jest angielski, ale większą część ekipy stanowią Włosi, więc można też usłyszeć sporo włoskiego.

Miałeś kilka dobrych końcówek w zachodniej Flandrii. Lubisz belgijskie wyścigi?

Zdecydowanie, klasyki to wyścigi, o których zawsze marzyłem. Chciałbym zaprezentować się z dobrej strony w Roubaix i Ronde.

Jaki typ trasy preferujesz?

Lubię trudne wyścigi. Całkiem płaskie sa dla mnie czasami zbyt łatwe. Wolę coś takiego jak było na ostatnim etapie Tour of Poitou Charentes, gdzie wszyscy sprinterzy zostali zgubieni.

Odbywasz typowe sprinterskie treningi?

Tak, oczywiście. Blisko współpracuję z Sebastianem Weberem, który pomaga mi polepszyć te umiejętności. Myślę, że także trening za samochodem jest bardzo istotny.

Petacchi i Viviani – te wielkie nazwiska pokonałeś w Chinach. Opowiedz o tym.

To także był etap, który w końcówce nie był łatwy. Mieliśmy kilka podjazdów, ale czułem się fenomenalnie, więc powiedziałem kolegom, że potrzebuję ich wsparcia. W końcówce zająłem odpowiednią pozycję i zachowałem w nogach trochę niezbędnych sił.

Co sądzisz o Tour of Beijing?

To bardzo sympatyczny i dobrze zorganizowany wyścig. Najpiękniejszą rzeczą były widoki, które można było podziwiać po opuszczeniu miasta. Ale to wyścig trudniejszy niż przypuszczałem. To było po prostu ściganie na poziomie World Tour, ale można było cierpieć z powodu tego, że była to końcówka sezonu.

W następnym roku zostajesz w Katushy. Co chciałbyś osiągnąć? Znasz już swój program?

Tak, cieszę się, że zostaję w tak dobrym składzie na jeszcze jeden rok. Chciałbym blisko współpracować z moim kolegą z drużyny- Alexem Kristoffem. Myślę, że możemy stanowić szybki duet ze mną jako rozprowadzającym kolarzem. Oboje jesteśmy młodzi i najlepsze lata mamy przed sobą. Jednakże, chciałbym wygrać także coś dla siebie. Jedno zwycięstwo jest planem minimum, ale mówiąc szczerze powrót do poziomu World Tour nie będzie łatwy.

Jak spędzisz zimę?

Nie planuję nic specjalnego. Przez kilka dni będę odpoczywać, a później wrócę do treningów. Nie chciałbym stracić mojej dobrej formy, którą przywiozłem z Chin. Być może wystartuję w Tour Down Under? Myślę, że to nie byłby zły pomysł.

Jaka jest Twoja opinia na temat sytuacji Lance`a Armstronga?

Szczerze mówiąc, nie przywiązuję zbytnio do tego wagi. Koncentruję się na teraźniejszości. Jego era mogła być ciemna, ale myślę, że teraz jest lepiej. Młodzi kolarze wygrywając udowadniają, że mamy do czynienia z nową generacją zawodników, którzy pragną swojej szansy. Ciężko na to pracujemy i opinia publiczna powinna to docenić.

Denis Galimzyanov miał pozytywny wynik testu wiosną. Czy było to duże rozczarowanie dla drużyny?

Cóż, czarna owca znajdzie się wszędzie, nie tylko w sporcie. Ale tak, dla mnie to był naprawdę szok. Myślałem, że to dobry chłopak. Teraz koncentruję się na sobie.

Lubisz angielską piłkę. Jaka jest Twoja ulubiona drużyna?

Mój brat przekonał mnie do Arsenalu. Ale ciągle nie udało mi się pójść na mecz.

Jesteś także fanem Oasis. Kogo lubisz bardziej- Noela czy Liama i dlaczego?

To prawda. Oni obaj należą do Oasis. Myślę, że ich albumy solowe nie są warte przesłuchania. Mój iPod jeste pełen klasyków Oasis.

Źródło: www.velonation.com

Tłumaczyła: Marta Wiśniewska