Dziesiąty etap Tour de France to górski odcinek ze słynnym podjazdem pod Col du Grand Colombier. Meta nie znajduje się jednak na szczycie.
Christian Prudhomme – dyrektor wyścigu, stworzył ten etap z myślą o kolarzach, którzy stracili nieco podczas jazdy indywidualnej na czas. Górski teren idealnie nadaje się do ataków i odrabiania strat. Na trasie znajdują się trzy górskie premie, a ostatnia z nich kończy się na 20 kilometrów przed kreską. Końcówka znajduje się na niewielkim podjeździe w Bellegarde-sur-Valserine. Start nastąpi w Mâcon. Na 130,5 km wyznaczono lotną premię.
Premie górskie:
Km 90.0 – Côte de Corlier; 6.4 km podjazdu; średnio 5.5% – kategoria 2
Km 151.5 – Col du Grand Colombier (1 501 m); 17.4 km podjazdu; średnio 7.1% – kategoria specjalna
Km 174.0 – Col de Richemond; 7.2 km podjazdu; średnio 5% – kategoria 3
Profil:
Col du Grand Colombier:
Podjazd pod Col du Grand Colombier choć nie jest tak znany jak Mount Ventoux czy Alpe d`Huez, to przez wielu uważany jest za najcięższy we Francji. Mimo kilku krótkich wypłaszczeń, góra nie odpuszcza i sprawia spore problemy zawodnikom. Szkoda, że nie znajduje się ona na samym końcu tego odcinka.
Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów może być bardzo ciekawe. Podjazdy, zjazdy będą sprzyjały akcjom zaczepnym. Jeśli ktoś chce jeszcze powalczyć o zwycięstwo w Tour de France, musi zmniejszyć stratę do Bradley`a Wigginsa. Ten etap jest idealny by to zrobić.
Faworyci według naszosie.pl:
1. Vincenzo Nibali (Liquigas-Cannondale)
2. Cadel Evans (BMC-Racing)
3. Thibaut Pinot (FDJ-BigMat)
mapki: letour.fr
Andrzej









Czuję, że dziś zmieni się lider całego wyścigu;)