Barometr numer trzynaście. Kto tym razem otrzymał od Tomasza Jarońskiego żółtą, a kto czarną koszulkę? Zapraszamy do lektury!

Żółta koszulka – Redakcja naszosie.pl chyba zbankrutuje z powodu rozdawania żółtych koszulek przez moją skromną osobę. Całe szczęście, że są to trykoty wirtualne, bo inaczej nawet Danielo nie nadążyłby z produkcją. Przez ostatnie dwa tygodnie naliczyłem wielką liczbę kandydatów do „żółtka”, ale są to kłopoty bogactwa, więc cieszmy się. No bo Boonen, Rutkiewicz, Szmyd, Gołaś, Bodnar i inni. Ci mi się wyróżnili najbardziej. Zbiorowe koszulki jednak do kolarstwa nie pasują. Czas na decyzje. Tom nie nasz, więc mu odpuszczę. Teraz myślę……… Panie i panowie the winner is Sylwester Szmyd. Przeważył fakt metamorfozy naszego Sylwka. To największe zaskoczenie na plus minionych dwóch tygodni. Sylwek, czekamy na Romandię i Giro…

Czarna koszulka – Tu wybór jakby mniejszy, ale to dobrze o mnie świadczy, że łatwiej znaleźć mi pozytywy niż negatywy. Z natury jestem bowiem optymistą, a i ganić nie lubię. Jednak organizatorzy wyścigu Dookoła Katalonii podpadli nie tylko mnie. Do nich wędruje czarna koszulka. Przede wszystkim za brak szybkich i odpowiednich decyzji w sprawie śnieżnego etapu, który odbył się i nie odbył jednocześnie. W czasie tego feralnego dnia Katalończycy popełnili tyle błędów, że nie mogą uniknąć kary, a końcówka etapu (Gołaś drugi) w polu, nakręcana komórką – bezcenna, oczywiście w kategorii obciachu.

Tomasz Jaroński