Tarik Chaoufi (Reprezentacja Maroka) został zwycięzcą 7. etapu Tour du Maroc (2.2 UCI). Na 10. pozycji uplasował się Zbigniew Gucwa (CMI Trilogy). Liderem pozostał Reinardt Janse Van Rensburg (MTN-Qhubeka).

Kolarze rywalizujący w wyścigu dookoła Maroka, musieli przejechać dziś odcinek z miejscowości Tinghir do Ouarzazate. Na kilkadziesiąt kilometrów przed metą, od peletonu oderwała się czwórka zawodników. Czołówka podzieliła się jeszcze w końcówce i ostatecznie jako pierwszy na metę przyjechał faworyt kibiców – Tarik Chaoufi. 8 sekund stracił do niego jego reprezentacyjny kolega – Mohammaed El Ammoury. Ze stratą 20 sekund do najlepszych przyjechał Japończyk Itami Kenji z kontynentalnej drużyny Bridgestone Anchor.

Peleton przyprowadził doświadczony Ukrainiec Yuri Metlushenko (Konya – Torku Seker Spor). 6 finiszował 26-letni Gucwa, co dało mu 10. pozycję na etapie. Konrad Tomasiak (CMI Trilogy) był 36.

W generalce wciąż prowadzi mistrz RPA w jeździe indywidualnej na czas, Janse Van Rensburg. Polacy zajmują odległe miejsca. Tomasiak ze stratą ponad 27 minut jest 55, a Gucwa 67. Kolarz ze Świebodzic traci do lidera 37 minut i 2 sekundy.

“Wszyscy są już zmęczeni, więc nawet bardzo silni kolarze z MTN-Qhubeka odpuścili ucieczkę. Tym bardziej, że jutro jest do przejechania 190 kilometrów ze wspinaczką na wysokość 2600 m! Na finiszu trochę źle się ustawiłem i byłem 6. z grupy. Nogi są dobre, a na koniec zostają dwa płaskie etapy na których będę walczył o zwycięstwo!”, powiedział Zbyszek Gucwa.

“Z etapu na etap czuję się coraz lepiej, przeziębienie odpuściło i teraz mogę walczyć na 100%. Na pewno będę dużo atakował, bo dzisiejszy etap pokazał, że ucieczki mogą się powieść. Jutro najdłuższy etap z podajzdem na 2600 m.n.p.m. a później jeszcze 2 płaskie także na pewno na którymś z nich pokaże się z dobrej strony”, powiedział Konrad Tomasiak.

Wyniki mogą Państwo znaleźć > tutaj

Andrzej