Francuski zespół Europcar,  miał bardzo udany wyścig Tour de France w tym roku. Thomas Voeckler miał na sobie żółtą koszulkę przez dziesięć dni, a wyścig skończył na czwartym miejscu w Paryżu.

Kierownik zespołu Jean-René Bernaudeau był dumny z tego, co jego zawodnicy osiągnęli. Wspomina zwycięstwo młodego Pierra Rolland na 19. etapie, jednak były kolarz trochę żałuje, że Voeckler stracił szanse na podium na etapie do l’Alpe d’Huez. Francuz wyciąga wnioski i chce wzmocnić swoją ekipę.

„Patrząc wstecz, mogę powiedzieć, że byliśmy w stanie wygrać”, powiedział Bernaudeau w przedostatnim dniu z Tour de France w Grenoble. „Ale nasza przygoda w tym Tourze była piękna, więc nie będziemy narzekać”.

Pod presją wczesnego ataku Alberto Contadora, Voeckler stracił wiele sił w pogoni za czołówką na 19 etapie do l’Alpe d’Huez . „Gonił sam przez dziesiątki kilometrów, nie powinien robić tego na własną rękę”, przyznał Bernaudeau. „Powinien poczekać na grupę, która była minutę za nim i gonić z innymi. Thomas jednak wpadł w gniew i uniósł się ambicją. A przecież spokojnie mógł na tym etapie zachować 15 sekund przed czasówką. Wtedy stanął by na podium… Nigdy nie widziałem go tak rozczarowanego”.

Bernaudeau myśli teraz o przyszłości swojej drużyny. Sponsor zespołu, Europcar chciałby, aby ekipa rosła w siłę i powróciła do WorldTour. Benaudeau podkreślił, że będzie utrzymywał swoją filozofię  zespołu, czyli zatrudniać zawodników perspektywicznych, a nie kolarzy którzy dadzą mu tylko uzyskanie licencji ProTeam.

Andrzej

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Robert
Robert

Ciekawe czy polski PRO KONTYNENTALNY CCC Polsat okaże się rewelacją Tour de Pologne…