Maćku, jutro pierwszy etap najważniejszego wyścigu roku, Tour de France. Jak Twoja forma i samopoczucie?

Samopoczucie dobre, jak na razie duży spokój. Do wyścigu jestem przygotowany bardzo dobrze w tym roku miałem wszystkie starty i zgrupowania podporządkowane Tour de France.

W ekipie Liquigas jedzie trzech Polaków, na pewno każdy z Was ma inne zadania, jakie będą Twoje?

Trudno powiedz mi jeszcze o jakiś typowych zadaniach, na pewno będę musiał jak każdy inny z drużyny zwracać uwagę na Ivana. Ja na pewno będę sie starał pomóc jak tylko będę mógł, czy to będą góry, czy płaskie etapy.

Który z etapów według Ciebie będzie tym decydującym o losach wyścigu?

Myślę, że końcowe etapy od 17 do czasówki w Grenoble będą bardzo ważne i są naprawdę ciężkie, mogłem się o tym przekonać już na treningu, na który pojechałem po „Delfinato”.

Jak spędzałeś czas pomiędzy MP a TdF?

Od wtorku jestem już we Francji i praktycznie codziennie jeździliśmy po trasie czasówki, która jest niedaleko, by zapoznać sie dobrze z trasą i kolejnością w jakiej pojedziemy.

A jakie wrażenia po czwartkowej prezentacji zespołów?

Dla mnie jest to naprawdę coś niesamowitego start w tym wyścigu. Jeszcze niedawno oglądałem wyścig w tv i nie myślałem, że mogę go niedługo pojechać i zarazem przy boku Ivana Basso.

Kto będzie najgroźniejszym rywalem dla Ivana?

Jest ich naprawdę dużo zaczynając od Contadora, Schleka, Evansa, Gesinka, Sancheza…

Twoje marzenie związane z tegoroczną edycją Tour de France?

Chciałbym żeby Ivanovi udało się wskoczyć na podium w Paryżu, a jeżeli chodzi o mnie, to może jakaś ucieczka, która dojedzie do mety …

Tego Ci życzę. Z kim mieszkasz w pokoju ?

Z Paolo Longo Borginim

Pozdrów Paolo, Maćka i Sylwka i walczcie chłopaki, a my będziemy Was wypatrywać podczas transmisji TV! Powodzenia Maćku, trzymam kciuki, dzięki za rozmowę!

Pozdrawiam!

Rozmawiał Marek Bala