Peter Sagan (Liquigas-Cannondale), wygrał 3. etap wyścigu Tour de Suisse. Słowak pokonał lidera wyścigu Damiano Cunego (Lampre – ISD) oraz Jakoba Fuglsanga (Leopard – Trek).

3. etap to górski etap, lecz kończył się po zjeździe. Kolarze wystartowali z miejscowości Brig-Glis , by po 107 kilometrach finiszować w Grindelwald. Zanim to nastąpiło, musieli zmierzyć się z dwoma poważnymi podjazdami. Pierwszym z nich był  Grimselpass (2165 m.n.p.m, premia ponad kategorią). W końcówce kolarze wjechali na Grosse Scheidegg (1982 m.n.p.m, premia 1. kategorii).

Zaraz po starcie, na czele pojawiła się spora grupka w składzie: Jakob Fuglsang, Andy Schleck, Jens Voigt, Michael Albasini, Mads Christensen, Jan Bakelants, Francis de Greef, Greg van Avermaet, Laurens ten Dam, Jack Bobridge, Christian Vandevelde, Giampaolo Caruso, Alberto Losada, Jose Rojas Gil, Peter Sagan, Dominik Nerz, Christiano Salerno, Enrico Gasparotto, Tanel Kangert, Jorge Azanta Soto, Kevin de Weert, Dries Devenyns, Ben Gastauer, Wouter Poels oraz Daryl Impey.

W peletonie rządziły ekipy Lampre-ISD oraz drużyna dotychczasowego lidera, Maurcio Solera – Movistar. Na ostatnim podjeździe, z czołówki zaatakował Bakelants (Omega Pharma-Lotto), jednak jego akcja została skasowana na około 20 kilometrów przed metą.

Wtedy doszli go pozostali z czołówki, Fuglsang, Andy Schleck, De Greef, Ten Dam, Caruso, Salerno i Sagan, a z peletonu zaatakował drugi w generalce Cunego, który doszedł do prowadzących zawodników przed samym szczytem.

Na zjazdach, zaatakowali Sagan i Cunego. Na finiszu, lepszy okazał się młody Słowak. Jednak Włoch również skorzystał na akcji, zostając nowym liderem. Trzeci, ze stratą 21 sekund przyjechał Fuglsang.

W generalce, Cunego ma 54 sekundy nad Solerem. Trzeci jest młody Holender, Bauke Mollema (Rabobank), który do lidera traci 1 minutę i 16 sekund.

Polacy dziś bardzo słabo. Huzarski, Marycz, Bodnar stracili ponad 20 minut.

Andrzej

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments