Roman Kreuziger (Astana) wygrał ostatni etap Giro del Trentino, pokonując towarzysza z ucieczki – Emanuela Sella (Androni Giocattoli). Trzecie miejsce na finałowym podjeździe pod Madonna di Campiglio przypadło Jarosławowi Popowiczowi (RadioShack). Klasyfikacja generalna dla Michele Scarponiego (Lampre-ISD). Sylwester Szmyd (Liquigas-Cannondale), skończył wyścig 11.

Czwarty, ostatni etap z Andalo na Madonna di Campiglio o długości 161,5 kilometrów nie przyniósł już większych przetasowań w generalce. O pechu może mówić najlepszy z kolarzy CCC Polsat Polkowice Jose Mendes, który przed startem do ostatniego etapu był 13. Portugalczyk jednak nie ukończył dzisiejszej rywalizacji.

W ucieczkę dnia, niespodziewanie zabrało się trzech, bardzo mocnych kolarzy czyli: Roman Kreuziger, Emanuele Sella i Jarosław Popowicz. Do znanej trójki, chwilę później doskoczyli mniej rozpoznawalni kolarze: Matteo Montaguti (AG2R La Mondiale) oraz Angel Vicioso (Androni Giocattoli).

Jednak drużynie Lampre-ISD oraz jej liderowi Michele Scarponiemu odjazd był na rękę. Między Włochem, a drugim w generalce Tiago Machado (RadioShack), było zaledwie kilka sekund różnicy. Dlatego bezpieczna była ucieczka, która zabierała bonifikaty zarówno na lotnych premiach jak i na mecie.

Na ostatnim, 14-kilometrowym podjeździe, na czele pozostali już tylko Kreuziger, Sella oraz Popowicz. Na szczyt najszybciej wjechał Czech, pokonując filigranowego Włocha. Ze stratą 8 sekund na metę przyjechał Ukrainiec. Grupkę pościgową, która przyjechała ze stratą 24 sekund przyprowadził Thomas Voeckler (Team Europcar), który w tym sezonie bardzo dobrze radzi sobie w wysokich górach. Przemysław Niemiec (Lampre-ISD) był 15, a Sylwek Szmyd 20. Najlepiej z kolarzy CCC Polsat Polkowice pojechał Marek Rutkiewicz. Kolarz z Olsztyna ze stratą 2 minut i 10 sekund był 38.

Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice) niestety nie utrzymał koszulki lidera klasyfikacji górskiej.

Cały wyścig padł łupem Scarponiego. Doświadczony Włoch pokonał o 7 sekund Portugalczyka Machado. Trzeci był ze stratą 33 sekund, Luca Ascani (d’Angelo & Antenucci – Nippo). Szmyd był 11, Niemiec 20, a Tomasz Marczyński 44.

Pełne wyniki 4 etapu i końcowa klasyfikacja > tutaj

Andrzej