Emanuele Sella (Androni Giocattoli) okazał się najszybszy na trzecim etapie wyścigu Coppi e Bartali, wskakując na fotelu lidera. Drugie miejsce dla Stefano Pirazziego (Colnago – CSF Inox), trzeci był Giovanni Visconti (Farnese Vini – Neri Sottoli). Krzysztof Szczawiński (Miche) był 37.

Dość krótki etap z Casalecchio de Reno do Gaggio Montano o długości 155.5km, prowadził przez Apeniny, w pobliżu Bolonii. Wkrótce po rozpoczęciu rywalizacji, z przodu pojawiła się grupka w składzie: Matteo Fedi (De Rosa Ceramica Flaminia), Christian Meier (UnitedHealthcare Pro Cycling), Juan Villegas (Colombia es pasion – Café de Colombia) oraz Simone Campagnaro (D’Angelo & Antenucci Nippo). Czwórka dzielnie pracowała wypracowując sobie maksymalną przewagę sięgającą 3 minut i 40 sekund.

Grupka uciekinierów została schwytana już na około 50 kilometrów przed kreską. Parę minut później, na jednym z podjazdów kolarze włoskiej ekipy Androni Giocattoli zrobili małą „rzeźnię”, którą przetrwało tylko kilkunastu kolarzy. W prowadzącej grupce znaleźli się m.in.: José Rujano, Emanuele Sella (obaj Androni Giocattoli) oraz Mistrz Włoch – Giovanni Visconti (Farnese Vini).

Na kilkanaście kilometrów przed kreską, zaatakował Stefano Pirazzi. Włoch uzyskał już całkiem sporą przewagę jednak na finałowym podjeździe skontrował Sella, mijając kolarza Colnago CSF Inox, dokładając mu jeszcze na mecie 35 sekund ! Trzecie miejsce przypadło dla Viscontiego, który przyjechał po 53 sekundach za Sellą. Krzysztof Szczawiński stracił ponad 7 minut przyjeżdżając na 37. miejscu. Sławomir Kohut (Miche) stracił ponad 16 minut, zajmując 90. lokatę.

W generalce, Sella który powraca po zawieszeniu dopingowym prowadzi nad Pirazzim o 52 sekundy. Trzeci ze stratą 1 minuty i 14 sekund jest młody Diego Ulissi (Lampre – ISD). Szczwiński plasuje się na 56 pozycji (8:41 straty), Kohut na 96 (strata 17:05).