Cadel Evans (BMC), wygrywając 6. etap wyścigu Tirreno-Adriatico umocnił się na fotelu lidera. Australijczyk pokonał Mistrza Włoch, Giovanniego Viscontiego (Farnese Vini – Neri Sottoli) oraz Michele Scarponiego (Lampre – ISD). Z naszych rodaków najlepiej spisał się Przemysław Niemiec (Lampre – ISD), który zajął 31. miejsce.

Dzisiejszy odcinek prowadził z miejscowości Ussita do Macerata. W sumie zawodnicy do pokonania mieli 178 km. Jako pierwszy odjechał Borut Bozic (Vacansoleil-DCM). Gdy Słoweniec zaczął zyskiwać coraz większą przewagę, doskoczył do niego Bert Grabsch (HTC-Highroad). Głównie za sprawą ekipy Lampre-ISD, a przede wszystkim Przemysława Niemca, duet został schwytany na kilkanaście kilometrów przed metą.

W końcówce znajdowało się kilka sztywnych hopek. Szybkie tempo wprowadziło pierwszą selekcję w peletonie. Na 9 kilometrów przed metą, na atak zdecydował się  Peter Velits (HTC-Highroad). Słowak jednak zbyt długo nie „poszalał”, ponieważ z tyłu mocne tempo narzucił Alessandro Ballan (BMC-Racing), który pracował na rzecz lidera wyścigu i swojego klubowego kolegi, Cadela Evansa.

Wtedy atakować zaczęli  Scarponi oraz Vincenzo Nibali (Liquigas). Chwilę później doskoczył do nich Australijczyk, który „poprawił” i utrzymał prowadzenie do samego końca. Drugie miejsce dla Viscontiego, trzecie dla Scarponiego. Przemek Niemiec przyjechał 31. a Maciej Bodnar (Liquigas-Cannondale) 142.

W klasyfikacji generalnej, były Mistrz Świata prowadzi z przewagą 9 sekund nad Scarponim, oraz o 12 sekund nad trzecim Ivanem Basso (Liquigas-Cannondale). Niemiec jest 36, Bodnar plasuje się na 90. lokacie

Pełne wyniki 6 etapu znajdziesz > tutaj

Zobacz końcówkę etapu: