Tyler Farrar (Garmin-Team Cervelo) po finiszu z peletonu zwyciężył na 2. etapie wyścigu Tirreno-Adriatico. Amerykanin pokonał Włocha Alessandro Petacchiego (Lampre – ISD) oraz Juana José Haedo (Saxo Bank Sungard). Dzięki temu zwycięstwu, Farrar zdobył żółtą koszulkę lidera.

Odcinek z Carrary do Indicatore (Arezzo) o długości 202km planowany był dla sprinterów. Jednak już na 3 kilometrze z przodu znalazło się trzech zawodników: Javier Llorent Aramendia (Euskaltel-Euskadi), Leonardo Giordani (Farnese Vini Sottoli-Neri) i Olivier Kaisen (Omega Pharma-Lotto). Na 70 kilometrze, czołówka miała już 7 minut i 30 sekund przewagi nad zasadniczą grupą. Wtedy ekipa Katusha zdecydowała się aby rozpocząć niwelowanie odstępu dzielącego peleton od ucieczki.

Na 54 kilometry przed kreską, znajdował się podjazd pod Poggio alla Croce, który na profilu etapu wydawał się „łatwy i przyjemny”. Kolarze jednak szybko zostali wyprowadzeni z błędu, kiedy ekipa Katusha narzuciła na nim szybkie tempo. Sporo kłopotów z utrzymaniem się w peletonie mięli Tom Boonen (Quick-Step) oraz Mark Cavendish (HTC-Highroad).

Chwilę po tym, trio które podążało z przodu zostało skasowane, a na kontratak zdecydował się Vicente Reynes (Omega Pharma-Lotto). Hiszpan zbudował 30 sekundową przewagę, jednak i on musiał uznać wyższość peletonu.

Ostatecznie doszło do masowego sprintu. Farrar został znakomicie rozprowadzony przez Mistrza Świata Thora Hushovda, dzięki czemu Amerykanin nie miał większego problemu z pokonaniem Petacchiego oraz Haedo. Przemysław Niemiec (Lampre-ISD) zajął 123. miejsce ze stratą 12 sekund. Maciej Bodnar (Liquigas-Cannondale) był 131, a do zwycięzcy stracił 25 sekund.

W generalce, kolarz Garminu wyprzedza o 1 sekundę całą drużynę Rabobanku, która wygrała wczorajszy prolog. Bodnar plasuje się na 66., a Niemiec na 69. pozycji.

Pełne wyniki 2 etapu > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry: