Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uznał, że włoski kolarz Franco Pellizotti jest winnym stosowania dopingu – poinformowała światowa federacja (UCI). Zawodnik od maja 2010 roku jest zawieszony.

“Zawsze byliśmy przekonani o wysokiej jakości naszego programu zwalczającego doping oraz pracy naszych naukowców” – powiedział rzecznik prasowy UCI Enrico Carpani.

Zwycięzca klasyfikacji górskiej Tour de France w 2009 roku został zawieszony w maju ubiegłego roku, tuż przed Giro d’Italia, gdzie wystąpiłby w roli jednego z faworytów. Jednak podejrzenia UCI wywołały dwie z 22 próbek pobranych od 33-letniego sportowca i zarzucono mu nieprawidłowości w paszporcie biologicznym. W październiku kolarz został oczyszczony z zarzutów przez Trybunał Antydopingowy we Włoszech.

Na początku roku Pellizotti domagał się od UCI 200 tys. euro odszkodowania. Ze swoich roszczeń był jednak skłonny zrezygnować pod warunkiem, że federacja nie odwoła się od wyroku do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie.

Teraz sam będzie musiał zapłacić, ponieważ CAS stanął po stronie UCI i ukarał zawodnika dwuletnią dyskwalifikacją oraz anulowaniem wszystkich jego wyników od 7 maja 2009 r. Czas zawieszenia liczony jest jednak od 3 maja 2010, ponieważ od tego czasu Pellizotti nie startuje. Poza tym został ukarany 115 tys. euro grzywny.

We wtorek niekorzystny werdykt zapadł również dla innego włoskiego kolarza – Pietro Caucchiolego, który odwołał się od dwuletniej dyskwalifikacji nałożonej w czerwcu 2010 przez Włoski Trybunał Antydopingowy.

Projekt badania paszportów biologicznych został zainicjowany w 2008 roku przez UCI i Światową Agencję Antydopingową (WADA). “Obie te sprawy pokazują, że jest to skuteczna walka z dopingiem w kolarstwie i sporcie” – podsumował Carpani.

Źródło: PAP