Peter Sagan (Liquigas-Cannondale) znów błyszczy swoim talentem i wygrywa 1. etap Giro di Sardegna (2.1UCI). Młody Słowak pokonał byłego Mistrza Świata Alessandro Ballana (BMC Racing Team) oraz klubowego kolegę, Daniela Ossa. Najlepiej z Polaków pojechał Maciej Bodnar (Liquigas-Cannondale) był 49.

Pierwszy etap wyścigu prowadził z Olbia do Porto Cervo i liczył sobie 138km. W ucieczkę dnia zabrało się dwóch kolarzy: Arkimedes Arguelyes (Katusha) oraz Mistrz Kanady Will Routley (Team Spidertech p/b c10). Duet uciekł już na 7 kilometrze i zbudował maksymalną przewagę wynoszącą 7 minut i 40 sekund. Arguelyes spróbował samotnego ataku na wzniesieniu San Pantaleo, ale ekipy Lampre-ISD i BMC były mocno zmotywowane żeby dogonić ucieczkę, i umożliwić walkę o zwycięstwo swoim kolarzom.

Arguelyesowi udało się utrzymać aż do 9 km przed kreską, i został schwytany przez grupkę wyłonioną na Porto Cervo, a jechali tam m.in.: Stefano Pirazzi (CSF-Colnago) i Danilo Di Luca (Katiusza). Jednak wtedy swój „taniec” rozpoczęła ekipa Liquigas-Cannondale i wszyscy kolarze znajdujący się z przodu zostali złapani. Tymczasem z tyłu rozpoczęła się ostra selekcja.

Meta zlokalizowała była na wzniesieniu, mocno pociągnął Oss, na którego kole siedział Sagan. Słowak nie zostawił cienia szans Ballanowi, który bardzo czujnie pilnował 21-latka. Maciej Bodnar był 49. Krzysztof Szczawiński (Miche) 52. a jego klubowy kolega Sławomir Kohut 62.

W genealce Sagan ma 4 sekundy przewagi nad Ballanem oraz 6 nad Ossem. Bodnar i Szczawiński tracą do lidera 25 sekund. Kohut do Sagana ma już 1 minutę i 12 sekund.

Zobacz skrót 1 etapu: