Podczas gdy kolarski świat jest świadkiem finalizacji dopingowej afery Alberto Contadora, który będzie zawieszony na rok po pozytywnym teście na Clenbuterol w Tour de France 2010, jego zespół Saxo Bank SunGard został zapewniony, że nie straci swojego miejsca w ProTeam, nawet jeśli Contadorowi zostanie zabrane zwycięstwo w Tour de France.

“Punkty ProTeam pozostaną takie same“, powiedział prezydent UCI, Irlandczyk Pat McQuaid dla Cyclingnews. “Punkty zostały obliczone w październiku i nawet jeśli Contador został zawieszony i stracił zwycięstwo w Tour de France, punkty pozostaną takie same. Wiem, że niektóre zespoły mogą być wściekłe z tego powodu, ale nie sądzę żebyśmy musieli w tej sprawie wchodzić na drogę prawną”.

Po zakontraktowaniu Contadora, wypełniając lukę po Andym Schlecku, Saxo Bank zajął 10. miejsce w rankingu sportowym UCI, niezbędnym do ustalenia, który zespół może liczyć na licencje ProTeam na 2011 r., a więc automatyczne zaproszenie do wyścigów z kalendarza światowego. UCI odmówiła ujawnienia szczegółów systemu punktacji, więc nie wiadomo czy Saxo Bank uzyskałaby status ProTeam bez punktów Contadora, które zdobył w Tour de France.

UCI wydała oświadczenie, wyjaśniając że Contador nie został jeszcze zawieszony, mimo doniesień iż Hiszpański Związek Kolarski (RFEC) zalecił jednoroczne zawieszenie. UCI potwierdziła, że otrzymała dokument z RFEC, ale jednocześnie ogłosiła, że wciąż czeka na ostateczną decyzję komisji dyscyplinarnej działającej przy federacji.

McQuaid nie chciał powiedzieć, czy zgodzi się z proponowanym wyrokiem i wskazuje, iż jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć czy UCI będzie odwoływać się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

“Właśnie przyjechałem do St Wendel na przełajowe mistrzostwa świata, ale w biurze powiedziano mi, że hiszpańska strona przesłała nam sześciostronicowy dokument, który dotarł dziś po południu”, powiedział McQuaid dla Cyclingnews.

“Nie mogę tego komentować szczegółowo, ponieważ sprawa jest nadal w toku. RFEC zalecił roczną banicję, ale to nie jest ostateczny werdykt. Nie będziemy decydować o odwołaniu się do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu, dopóki nie stworzą ostatecznego raportu“.