Andrey Amador zawodnik Team Movistar znajduje się w szpitalu po brutalnym pobiciu przez grupę bandytów, którzy zaatakowali go w czasie jego ostatniego treningu w roku 2010. Kostarykańczyk był nieprzytomny przez kilka godzin oraz doznał uszkodzenia nerek i płuc.

24-letni Amator trenował sam, kiedy został zaatakowany przez dwóch osobników. Zawodnik porzucił rower, myśląc, że chcieli go ukraść i próbował ucieczki pieszo. Niestety napastnicy podążyli za młodym Kostarykańczykiem. Gdy go dopadli, dotkliwie pobili ofiarę.

Leżał około sześciu godzin w pobliżu rzeki, bez przytomności, zanim nadeszła pomoc. Znalazł go jego brat Ivan.  „Myśleliśmy, że skończy się na guzach i siniakach, ale następnego dnia rano zaczęły się wymioty i udaliśmy się do szpitala. Andrey znajduje się obecnie w szpitalu, gdzie rozpoznano u niego zaburzenia czynności nerek z powodu bicia i stłuczenia płuc”, relacjonuje Ivan Amador.

„Z każdą godziną Amador czuje się lepiej. Jest przytomny i nie ma żadnych powikłań. Jego powrót do zdrowia będzie powolny, ale wkrótce po pobiciu nie będzie śladu”, powiedział przedstawiciel Team Moviestar.

Galopente

Foto: www.corvospro.com