Podczas czwartkowego treningu Andrey Amador został potrącony przez ciężarówkę. Jak wynika ze zdjęcia krążącego w mediach społecznościowych, po wypadku niewiele zostało z jego roweru. Sam Kostarykańczyk z EF Education-EasyPost jest najprawdopodobniej połamany.
Jak donosi Isaac Vilalta z Catalunya Ràdio mieszkający na co dzień w Hiszpanii Andrey Amador został potrącony przez samochód ciężarowy w miejscowości La Garriga, pomiędzy Barceloną a Gironą. 37-letni Kostarykańczyk został zabrany do szpitala z podejrzeniami złamań kości piszczelowej i strzałkowej oraz prawdopodobnie także stopy, ale poza tym obrażenia „nie są poważne” zdaniem katalońskiego dziennikarza. Szczególnie dobrze wygląda ta lista obrażeń gdy spojrzy się na rower kolarza EF Education-EasyPost, z którego pozostało naprawdę niewiele.
Andrey Amador ma umowę ważną do końca 2025 roku w EF Education – EasyPost, a w jego kalendarzu pojawiały się ostatnio praktycznie tylko wyścigi z cyklu World Tour. Wszystko za sprawą tego, że 37-latek trafił do amerykańskiej ekipy jako swoisty kapitan i wsparcie dla młodszych kolegów, z którymi miał się dzielić doświadczeniem. 4. zawodnik Giro d’Italia z 2015 roku z pewnością ma ogromną wiedzę kolarską.
AKTUALIZACJA:
Ekipa Kostarykańczyka poinformowała, że ciężarówka faktycznie przejechała po stopie Andreya Amadora, ale ten doznał „jedynie” złamań kostki i stopy i na tym kończy się lista poważnych obrażeń.
Andrey Amador was involved in a training accident while riding outside of Barcelona Thursday, May 9. Amador slipped on a gravel climb, his bike went under a truck, and his foot was run over. He suffered fractures to his ankle and foot but no other injuries. Join us in wishing him…
— EF Pro Cycling (@EFprocycling) May 11, 2024









Stary koksiarz Froome został powołany???!!!
Żenada.