Mark Cavendish był dziś w Paryżu na prezentacji trasy Tour de France 2011. Brytyjczyk stwierdził ,że swoich szans upatruje podczas sześciu etapów.

Kolarz z wyspy Man zdobył 15 etapów w ciągu ostatnich trzech edycji Tour de France i ma nadzieję, że nowym sezonie wygra zieloną koszulkę dla najlepszego sprintera w wyścigu. Dodajmy, że od nowego roku zmienia się nieco system przyznawania punktów do tej klasyfikacji.

“Na pierwszy rzut oka mogę powiedzieć że jest sześć potencjalnych etapów, czyli mniej niż w tej edycji wyścigu,” powiedział Cavendish dla Cyclingnews.

Jeśli chodzi o zmiany przepisów, Cavendish powiedział: “Musimy usiąść i na spokojnie to przeanalizować, dopiero później mogę ocenić to prawidłowo. Mam nadzieję że te przepisy nie zostały wymyślone w 10 minut. Będziemy sprawdzać czy będzie to działało na naszą korzyść czy też nie. Nowy przepis może okazać się świetny lub kompletnie nie trafiony.”

Zmiany które wprowadza ASO przewidują 45 punktów dla zwycięzcy etapu, czyli o 5. więcej niż do tej pory. Jednak największą rewolucję przeżyją lotne premie. Od teraz na każdym etapie rozgrywana będzie tylko jedna, na której do zdobycia będzie 20.pkt.

“Nie mogę walczyć o żółtą, białą czy koszulkę w grochy. Jestem nastawiony na walkę o zielony trykot,” kontynuuje Cav`s.