Nicolas Roche ma nadzieję, że zdoła wedrzeć się do pierwszej dziesiątki w przyszłorocznym wyścigu Tour de France, tak jak to zrobił w Vuelcie w tym roku. Irlandczyk jest zadowolony z trasy Grande Boucle 2011.r.

“Ta trasa nawet mi pasuje“, powiedział dla Cyclingnews Irlandczyk. “Trasa w 2010 r. również mi odpowiadała. Na trasie znajduje się dużo gór, co będzie bardzo ważne. Będzie to ważne żeby odrobić nieco sekund po drużynowej czasówce. Nawet na teoretycznie krótkim odcinku 23 km, można stracić około półtorej minuty.”

W ubiegłym roku byłem nieco przestraszony brukiem, ale cieszę się że mogę wskoczyć w dziesiątkę w przyszłym roku,” dodał Roche. “Już dwa razy przed brukowanymi etapami leżałem w kraksach. Przyszła edycja też będzie trudna na początku. Jest mnóstwo wietrznych etapów, a na dodatek jest arcytrudna końcówka w górach. To będzie ważne, aby umiejętnie rozłożyć siły, nie podpalać się gdy będę czuć się dobrze. Przede wszystkim trzeba być cierpliwym.”

26-latek po raz pierwszy wskoczył do dziesiątki w klasyfikacji generalnej Grand Touru, podczas tegorocznej Vuelty, gdzie był siódmy. „Chciałbym tym razem wejść do dziesiątki, co najmniej poprawić 15. pozycję z tego sezonu. Muszę dużo pracować, zaczynać najpierw od mniejszych celów, tak jak było to w przypadku Vuelta a Espana.”