Nie jest żadną tajemnicą, że przymierzałem się do zmiany pracodawcy. Decyzja którą podjąłem była bardzo przemyślana. Niektórych może dziwić fakt, że odrzuciłem ofertę przejścia wraz z ISD do Lampre, ale to może dziwić tych którzy są nieco z boku zawodowego kolarstwa. Wybrałem ofertę przede wszystkim pewną, bo tylko NetApp dał mi kontrakt na dwa lata, na bardzo dobrych warunkach.

Nie jestem już młody, mam na utrzymaniu rodzinę, wybierając tę opcję mam pewność, że mój syn spokojnie może się rozwijać przez najbliższe dwa lata, prywatne ambicje w pewnych okolicznościach schodzą na drugi plan. Również ważna dla mnie jest moja pozycja w ekipie, wizja drużyny małej ale bardzo rozwojowej bardzo mi się podoba. Oczywiście będzie się ode mnie sporo wymagało, ale będę też miał ludzi do pomocy.

Podczas spotkania z dyrektorem sportowym przedstawił mi bardzo ciekawy plan wyścigów którymi grupa jest zainteresowana, opowiedział o całej idei ekipy, o drodze z małej grupy do ProTouru, o zróżnicowanej narodowości kolarzy (w tym roku jest 14 kolarzy z 10 krajów) co jest również bardzo ciekawe. Docelowo ekipa chce się starać o licencję ProTour już na rok 2012, wiem, że będzie to bardzo ciężkie ale umowa ze sponsorem przewiduje zwiększenie budżetu aby ten cel zrealizować.

Zapowiada się ciekawy sezon i dużo ciekawych wyścigów z wolna ręką, co może przysporzyć sporo radości nam wszystkim. Zaczynamy grudniowym zgrupowaniem w RPA ale jeśli będę się ścigał aż do Lombardii pewnie sobie odpuszczę. Pierwsze wyścigi na Majorce, a w kalendarzu polskim Solidarność i być może TdP. Jeśli pozytywnie zakończy się jeszcze jedna kwestia o którą walczę będzie naprawdę super. Ale na to trzeba poczekać jeszcze dwa do trzech tygodni.

Żródło: www.huzarski.pl

Foto: Robert Słupik (naszosie.pl)