Minęły już dwa dni od Mistrzostw a do mnie chyba jeszcze nie dotarł nasz sukces, pisząc nasz mam na myśli cała drużynę która ciężko na to pracowała i powinna być doceniona, ponieważ te medale nie są tylko moją czy „Moraja” wygraną ale wszystkich chłopaków z naszej ekipy, którzy już wielokrotnie pokazywali że potrafimy jeździć jako zespół.

Bardzo ważne jest to że potrafimy myśleć o zwycięstwie dla drużyny, wiadomo że gdyby każdy myślał o sobie i próbował ugrać coś dla siebie nic by z tego nie było.

Od startu mieliśmy pewne założenia taktyczne, które realizowaliśmy cały czas nie dawaliśmy się ponieść emocją jakie towarzyszyły na trasie, ponieważ praktycznie cały czas coś się działo, a sytuacja zmieniała się niemal co rundę. My od początku staraliśmy się mieć sytuacje pod kontrolą. Od pierwszej akcji mieliśmy swoich przedstawicieli z przodu, najpierw Piotrka Osińskiego, który teraz jest w wysokiej formie, później dojechał też Paweł Cieślik. Od początku założyliśmy sobie, że skoncentrujemy się bardziej na „Moraju” jeżeli będzie ciężko a do mety będą dojeżdżały mniejsze grupki, bo wiedzieliśmy że jest w wysokiej formie i jeżeli zaatakuje na ostatnim podjeździe jest w stanie dojechać sam do mety, jeśli jednak by było inaczej i do mety przyjechała by kilkunastoosobowa grupka pojechali byśmy na Błażeja, który w takich rozgrywkach doskonale daje sobie radę.

Mnie zależało na tym żeby pojechać ładny wyścig żebym był widoczny, chciałem bardzo żeby licznie zgromadzeni moi kibice byli ze mnie zadowoleni, do tego udało mi się stanąć na podium także jestem naprawdę bardzo szczęśliwy. Nie można było sobie wymarzyć lepszego finału.

Musze też wspomnieć o pechu Darka Batka na ostatnim podjeździe, który praktycznie wyeliminował go z walki o medal, w tym momencie jechałem razem z nim, ponieważ wiedziałem że Moraj był bardzo silny i da rade sam do nas doskoczyć, i praktycznie gdy brakowało mu już tylko kilku metrów Darek musiał się zatrzymać. W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego niż jechać do mety we dwóch, ponieważ zaraz za nami był Maciek Bodnar. Uważam że cała czwórka zasłużyła na medal niestety na podium są tylko trzy miejsca, a ktoś zawsze musi być czwarty.

Teraz przed nami kolejny ważny i ciężki wyścig Solidarności i Olipijczyków, również i tym razem postaramy odegrać pierwszoplanowe role i będziemy walczyć o zwycięstwa na poszczególnych etapach no i oczywiście w klasyfikacji generalnej.

Źródło: www.mariuszwitecki.pl

Foto: Robert Słupik (naszosie.pl)