Jerome Pineau (Quick Step) wygrał 5. etap wyścigu Giro d’Italia. Francuz pokonał rywali z ucieczki Juliena Fouchard (Cofidis) i Yukiyę Arashiro (Bbox). Liderem pozostał Vincenzo Nibali (Liquigas).

Kolarze mieli do pokonania dziś 162-kilometry z Novary do Novi Ligure. W drugiej części rywalizacji zawodnicy musieli zmierzyć się z dwoma niewielkimi podjazdami Avolasca i Passo Coppi di Castellania.

Na 18. kilometrze oderwał się dzielny Japończyk, Yukiya Arashiro (Bbox), do którego później dołączyli Paul Voss (Milram), Jerome Pineau (Quick Step) i Julien Fouchard (Cofidis). Czwórka dobrze i zgodnie współpracowała i na 50. kilometrze osiągnęła przewagę sięgającą nawet 5 minut i 40 sekund. Jadący w ucieczce Voss – lider klasyfikacji górskiej, wygrywając dwie premie umocnił się na fotelu najlepszego górala.

Na 25 kilometrów przed metą z ucieczki odpadł Voss. Był to sygnał dla peletonu, który zaczął gonić pozostałą trójkę. Do pracy wzięły się ekipy sprinterów m.in. Lampre, HTC-Columbia. Jednak czołówka nie poddawała się i na 10 kilometrów przed kreską, ciągle miała minutę przewagi.

Trio może mówić o prawdziwym szczęściu. Tyler Farrar (Garmin), który wygrał sprint z peletonu do Piseau stracił zaledwie cztery sekundy. Francuz pokonał swojego rodaka Juliena Fouchard oraz Yukiyę Arashiro.

Liderem pozostał Vincenzo Nibali.

Pełne wyniki 5 etapu > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry: