Simon Spilak (Lampre-Farnese Vini), po skutecznym ataku w końcówce wygrał 4. etap wyścigu Tour de Romandie. Słoweniec wyprzedził Petera Sagana (Liquigas-Doimo) oraz Philippe`a Gilbert (Omega Pharma-Lotto). Liderem pozostał Michael Rogers (HTC-Columbia).

Na pierwszych kilometrach wyścigu, utworzyła się czołówka w składzie Mikhail Ignatiev (Katusha), Maxim Gourov (Astana), Andreas Stauff (Quick Step), Matthew Busche (RadioShack), Martin Elmiger (Ag2R-La Mondiale), Juan Jose Oroz (Euskaltel-Euskadi) oraz Jarosław Marycz (Saxo Bank).

Ucieczka z mocnym składem, ale peleton nie pozwalał jej na wiele. Maksymalną przewagę jaką osiągnęła czołówka to 3 i pół minuty. Na wzniesieniu pod Pas-De-Morgins od peletonu oderwał się Philippe Gilbert (Omega Pharma-Lotto) oraz Eros Capecchi (Footon-Servetto), ale szybko zostali schwytani przez dużą grupę.

Wkrótce z peletonu ruszyła kontra, którą zainicjował Denis Mienszow (Rabobank).
Później do Rosjanina dołączyli kolejni kolarze, m.in. Janez Brajkovic (RadioShack), Alejandro Valverde (Caisse d’Epargne), Michael Rogers (HTC-Columbia), Peter Sagan (Liquigas-Doimo), Simon Spilak (Lampre-Farnese Vini), Christophe Moreau (Caisse d’Epargne), Ivan Basso (Liquigas-Doimo) i Morris Possoni (Sky). Nowa powstało grupka szybko dogoniła ucieczkę Marycza.

Skuteczny atak z czołówki przeprowadził Spilak. W pogoń za Słoweńcem rzucili się Sagan oraz Gilbert, którzy zajęli odpowiednio 2 i 3 miejsce.

Koszulkę lidera utrzymał Rogers, który wciąż ma 2 sekundy przewagi nad Valverde oraz 5 sekund nad Spilakiem.

Pełne wyniki 4 etapu > tutaj

Zobacz końcówkę etapu: