Linus Gerdemann (Milram) został pierwszym liderem tegorocznej edycji wyścigu Tirreno-Adriatico, wygrywając pierwszy etap „wyścigu dwóch mórz”. Gerdemann na mecie okazał się lepszy od Pablo Lastrasa (Caisse d’Epargne) oraz Mattiego Breschela (Saxo Bank).

“Nie ważne jest, czy pada czy nie pada deszcz. Zwycięstwo jest zwycięstwem i jestem po prostu szczęśliwy” – powiedział Gerdemann na konferencji prasowej po zimnym i mokrym 148 kilometrowym etapie z Livorno do Rosignano Solvay.

Bohaterem dzisiejszego etapu został Dmytro Grabovskyy (ISD-Neri), który zdecydował się na samotny odjazd przez prawie całą trasę 148-kilometrowego etapu. Były Mistrz Świata orlików z 2005 roku miał ponad 4 minutową przewagę na 25 kilometrów przed metą. Peleton rzucił się do pogoni i Ukrainiec został wchłonięty przez grupę na 14 kilometrów przed metą.

Po doścignięciu Grabovskyyego, doszło do wielu ataków z peletonu. Jednak bardzo szybkie tempo peletonu, nie pozwalało na poważne odjazdy. Na ostatniej rundzie zaatakowali, Niki Terpstra (Milram) oraz Pablo Urtasun (Euskaltel-Euskadi), jednak nie uzyskali bezpiecznej przewagi. Na 7 kilometrów przed metą Terpstra odczepił Urtasuna i samotnie próbował dojechać do mety. Jednak i Holender wkrótce opadł z sił, i po chwili został skasowany przez peleton.

Na kolejny atak zdecydował się Włoch, Fabio Taborre (Androni Giocattoli), do którego doskoczyła i przeszła grupka kolarzy w składzie: Matti Breschel, Luca Paolini, Linus Gerdemann oraz Pablo Lastras.

Kreskę jako pierwszy zaatakował Duńczyk, Matti Breschel (Saxo Bank), jednak Linus Gerdemann (Milram) wyprzedził swojego rywala i cieszył się ze zwycięstwa etapowego na 1 etapie Tirreno-Adriatico.

Pełne wyniki 1 etapu > tutaj