Ekipa Vacansoleil na sezon 2010 zakontraktowała 23 zawodników. Wśród nich jest oczywiście nasz rodak, Michał Gołaś.

Holenderska ekipa Professional-Continental ma za sobą bardzo udany sezon, w którym zanotowała 13 zwycięstw, głównie za sprawą Boruta Bozica mającego wspaniałą końcówke sezonu, odnosząc sukcesy w Tour de Pologne oraz Vuelta a Espana.

Lecz przed nowym sezonem, ekipa dokonała poważnych wzmocnień. Głównie za sprawą Francuzów, braci Romaina i Brice`a Feillu (Agritubel) oraz sprintera, Włocha Alberto Ongarato (LPR Brakes).

W wyścigach etapowych oraz pagórkowatych klasykach, Holenderska drużyna z pewnością może liczyć na młodszego z braci Felliu, Brice`a który w tym roku wygrał jeden z górskich etapów podczas Tour de France, oraz na Włocha Mateo Carrarę,  12 kolarza ubiegłorocznej edycji Liege-Bastogne-Liege oraz 5 kolarza klasyfikacji generalnej wyścigu Settimana Ciclistica Lombarda.

W brukowych klasykach wystawia holendersko-belgijsko-polską armię na czele z Bjornem Leukemansem oraz co raz to lepiej radzącym sobie w tego typu wyścigach Michałem Gołasiem.

W sprinterskich pojedynkach Vacansoleil z pewnością da sobie radę mając trio Bozic, Ongarato, Romain Felliu.

Ongarato to stary włoski wyjadacz, były człowiek od „czarnej roboty” dla Alessandro Petacchiego. Romain Felliu w ubiegłym sezonie zwyciężył w Grand Prix de Fourmies, zajął drugą pozycję w Paris-Camembert.

Dyrektor sportowy ekipy Hilaire van der Schueren liczy na to że jego zespół wystąpi w Giro lub Tour de France. „Poczyniliśmy kroki do przodu. Jesteśmy coraz to  lepsi. Ubiegłym sezonem zasłużyliśmy sobie na udział w którymś z wielkich Tourów. Liczymy na jakąś dziką kartę.

Pełny skład ekipy Vacansoleil na sezon 2010:

Michał Gołaś, Borut Bozic, Sergey Lagutin, Björn Leukemans, Frederik Veuchelen, Matteo Carrara, Marco Marcato, Martin Mortensen, Wouter Mol, Arnoud van Groen, Bobbie Traksel, Johnny Hoogerland, Lieuwe Westra, Jens Mouris, Matthé Pronk en Wout Poels, Alberto Ongarato, Gorik Gardeyn, Brice Feillu, Romain Feillu, Stephané Rossetto, Rob Ruygh en Joost van Leijen