Andre GreipelEtap pełen kraks, rozegrany przy non stop padającym deszczu, zwyciężył zawodnik Team Columbia, Andre Greipel. Liderem pozostał Fabian Cancellara.

Wtorkowe ściganie od początku przebiegało w deszczowej aurze. Nie przeszkadzało to jednak w ucieczce czterem zawodnikom, a byli to: Javier Ramirez Abeja (Andalucía – Cajasur), Lars Boom (Rabobank), Dominik Roels (Milram) i Sergey Lagutin (Vacansoleil).

Ucieczka ta miała nawet 14 minut przewagi, ale peleton nie pozwolił na więcej i zaczął odrabiać starty. Już na 80 km przed metą zniwelował stratę do 5 minut.

Na kontratak z prowadzącej piątki, 39 km przed metą, zdecydowali się Ramirez i Roels. Udało im się jechać na czele wyścigu jeszcze przez 15 kilometrów, ale podzielili oni losy współtowarzyszy ucieczki i zostali doścignięci przez peleton.

Odskoczyć próbował jeszcze Enrico Gasparotto (Lampre N.G.C.), któremu udało się wypracować 10 sekund przewagi. Trzy kilometry dalej został także wchłonięty przez grupę zasadniczą.

Na 2,5 km przed metą, na jednym z rond doszło do olbrzymiej kraksy, w której ucierpiało wielu kolarzy, m.in. lider Fabian Cancellara.

Na czele znalazło się sześciu zawodników: trzech z drużyny Quick Step oraz trzech z Team Columbia. Ci drudzy na ostatnich metrach bez problemu rozprowadzili Andre Greipela, który został triumfatorem ciężkiego, niebezpiecznego etapu Vuelta a Espana. Drugi na mecie zameldował się Wouter Weylandt (Quick Step), a trzeci Bert Grabsch (Team Columbia).

Jutro dzień przerwy, a we czwartek kolarze już w Hiszpanii pojadą z Tarragony do Vunaroz (174 km).

Pełne wyniki 4 etapu > tutaj

Zobacz finisz 4 etapu:

Foto: www.corvospro.com