Maciej PaterskiMaciej Paterski to według słów trenera kadry Polski-BGŻ Piotra Wadeckiego jeden z najbardziej przyszłościowych polskich kolarzy. Już teraz rozpoczyna staż w zawodowej drużynie Liquigas.
Jakiś czas temu myślał pan o wycofaniu się ze ścigania w peletonie, a w 66. Tour de Pologne pokazał się pan z bardzo dobrej strony. Jakie plany na najbliższy czas?
Tak, bywały trudne chwile, brakowało okazji do profesjonalnego wykorzystania możliwości, ale całe szczęście PZKol dał mi możliwość pokazania się w obecnej edycji Tour de Pologne i dzięki temu rozpoczynam staż we włoskiej grupie Liquigas. Wezmę z nią udział w trzech klasykach, które odbędą się jeszcze w sierpniu i wrześniu. Moim celem jest uplasować się jak najwyżej – przynajmniej w pierwszej dziesiątce każdego z wyścigów.

A jaki cel zakłada Pan sobie na przyszły sezon?
Mam nadzieję, że po udanym stażu w ekipie Liquigas uda mi się podpisać z nimi kontrakt i w przyszłym sezonie wspomóc ten team w walce o zwycięstwa w najważniejszych tourach. Mogę obiecać, że nie będę odpuszczać i moim celem zawsze będzie najwyższe miejsce.

Podglądał pan jazdę zawodników Liquigasu w tegorocznym wyścigu?
Tak i mam nadzieję, że za rok pojadę w Polsce jako zawodnik tej drużyny. Tak jak Jacopo Guarnieri, który przed rokiem był stażystą Liquigasu, a teraz jechał już w barwach tej ekipy w Tour de Pologne i w dodatku wygrał etap. Zrobię wszystko w tym sezonie, aby przekonać do siebie dyrektorów sportowych.

Co jest Pana najmocniejszą w tym momencie stroną, a co chce wymaga jeszcze dopracowania?
Mimo że przeszedłem do ścigania się na szosie z MTB, to jednak w górach nie czuję się jeszcze najmocniej, ale to również kwestia mojego młodego wieku. Będę na pewno nad tym elementem pracował. Pokazałem na 66. Tour de Pologne, że ściganie na płaskich odcinkach idzie mi bardzo dobrze. Jeśli dopracuję góry wtedy będę w pełni zadowolony i mam nadzieję, że przyjdą za tym wyniki.

Jak ocenia pan tegoroczny Tour de Pologne?
Dla mnie jest to wyjątkowy start i wyjątkowy wyścig. Stał się on dla mnie szansą na zaistnienie w prawdziwym zawodowym kolarstwie. Szczególnie dziękuję Czesławowi Langowi, który stworzył wyścig, na którym możemy się pokazać i zacząć prawdziwą karierę sportową. Bez tego wyścigu nie byłoby to możliwe. Trzeba o tym głośno powiedzieć. Żeby Polacy mogli osiągać międzynarodowe zwycięstwa, muszą mieć możliwość ścigania się z najlepszymi, a właśnie bardzo dobry poziom Tour de Pologne daje nam taką możliwość. Wierzę, że już niebawem podziękujemy dobrymi wynikami w mistrzostwach świata i innych wyścigach Pro Tour.

Źródło: Lang Team