Alessandro BallanMistrz Świata Alessandro Ballan zwyciężył piąty etap 66 Tour de Pologne ze Strzyżowa do Krynicy-Zdrój i został liderem wyścigu.

Piąty etap ze Strzyżowa do Krynicy o długości 163 kilometrów zawierał osiem premii górskich oraz dwie lotne. Pierwsze kilometry były dość spokojne, choć znalazło się kilku harcowników, ale ich ataki szybko kasował peleton.

Do lotnej premii w Bieczu peleton jechał razem. Pierwszą premię zwyciężył Allan Davis (Quick Step), drugi był Jurgen Roelandts (Silence Lotto), a trzeci Franesco Gavazzi (Lampre).

Kilka kilometrów dalej po pokonaniu trudnego technicznie odcinka w Bieczu, gdzie trasa wiodła po kostce, pod górę z licznymi zakrętami, zaatakowało sześciu zawodników: Matthew Goss (Team Saxo Bank), Andrey Zeits (Astana), Pavel Brutt (Team Katusha), Christopher Stutton (Garmin), Sebastien Turgot (Bbox) oraz Ian Stannard (ISD).

Prowadząca szóstka po kilkunastu kilometrach wypracowała przewagę 2:30, która przez kolejne kilometry utrzymywała się na podobnym poziomie.

Gdy kolarze wjeżdżali do Krynicy peleton tracił już tylko 1:24, a tempo w peletonie nadawał Marcin Sapa (Lampre).

Pierwsze dwie premie górskie zwyciężyli jeszcze zawodnicy z ucieczki (pierwszą i drugą Pavel Brutt), ale peleton bardzo przyspieszył. Z tyłu “strzelali” kolejni zawodnicy, którzy nie wytrzymywali trudów podjazdów.

W grupie zasadniczej mocne tempo nadawali kolarze Lampre: Marzio Bruseghin, Marcin Sapa, Allesandro Ballan. Na przedostatnim okrążeniu zaatakował zawodnik Liquigas – Olivier Zaugg, jednak kolarze Lampre nie pozwolili mu odjechać.

Gdy mocno przerzedzona grupa zasadnicza podjeżdżała ostatni raz pod premię górską pierwszej kategorii, zaataował Mistrz Świata – Alessandro Ballan. Za nim ruszyli: Marek Rutkiewicz (Polska BGŻ), Pieter Weening (Rabobank), Francesco Reda (Quick Step), Daniel Moreno (Caisse d’Epargne) oraz Sylwester Szmyd (Liquigas).

Grupka miała kilkaset metrów przewagi. Na jej czele jechali Polacy – Szmyd z Rutkiewiczem. Ostatnie kilometry to atak Marka Rutkiewicza, który próbował samotnie pomknąć do mety, niestety zabrakło mu sił.

Ostatecznie najszybszy okazał się Alessandro Ballan, który na finiszu pokonał Daniela Moreno oraz Pietera Weeninga.

Pełne wynik znajdziesz > tutaj

Ostatni kilometr:

Foto: Marek Bala (naszosie.pl)