AstarlozaZawodnik drużyny Euskaltel został zwycięzcą 16 etapu “Wielkiej Pętli”. Liderem pozostał Alberto Contador.

Etap Martigny do Bourg-Saint-Mauric o długości 159 kilometrów rozpoczął się od ataku 21 zawodników: Franco Pellizotti, Aleksandr Kuschinsky (obaj Liquigas), Jose Angel Gomez Marchante, Heinrich Haussler, Hayden Roulston (wszyscy Cervélo), Jurgen Van den Broeck (Silence), Jens Voigt, Fabian Cancellara (obaj Saxo Bank), Laurens ten Dam (Rabobank), Martijn Maaskant (Garmin), Egoi Martinez, Gorka Verdugo (obaj Euskaltel), Sandy Casar (Française des Jeux), David Moncoutie (Cofidis), Pierrick Fedrigo, Pierre Rolland (obaj Bouygues Telecom), Jose Ivan Gutierrez (Caisse d’Epargne), Maxime Bouet (Agritubel), Vladimir Karpets (Katusha). Peter Velits (Milram), Simon Geschke (Skil).

Podczas wspinaczki na Col du Grand-Saint-Bernard (kategoria H, 40,5 km, długość 24,4 km, średnie nachylenie 6,2 %) z prowadzącej grupy odjechali Pellizotti, do którego dojechał Karpets. Dwójka  wypracowała sobie przewagę 3:05 nad peletonem.

Na kolejnych kilometrach przewaga zmalała, a prowadząca dwójka została doścignięta przez grupę 16 zawodników. Był to 106 kilometr. Przewaga na peletonem wynosiła wówczas 4:25.

Gdy kolarze rozpoczęli wspinaczkę na drugą premię górską tego dnia: Col du Petit-Saint-Bernard (kategoria 1; 128 km; długość 22,6 km; średnie nachylenie 5,1%), ponownie zaatakował Pellizotti, do którego dołączył Van den Broeck o po chwili kolejni dwaj kolarze: Mikel Astarloza (Euskaltel) oraz Amael Moinard (Cofidis).

Z tyłu z peletonu na atak zdecydował się Andy Schleck (Saxo Bank), za którym pomknęli Alberto Contador, Andres Kloden  (obaj Astana), Frank Schleck (Saxo Bank), Bradley Wiggins (Garmin-Slipstream) i Vincenzo Nibali (Liquigas).

Grupa z liderem szybko zyskała 30 sekund nad grupą, w której jechał Lance Armstrong (Astana). Amerykanin złapał jednak drugi oddech i samotnie ruszył w pogoń. Po chwili udało mi się dojechać do grupy z liderem.

Na szczycie wzniesienia pierwsi z przewagą 2:12 nad grupą Contadora zameldowali się : Franco Pellizotti, Mikel Astarloza, Van den Broeck i Amael Moinard. Około 4 minut traciła kolejna grupa z Cadelem Evansem (Silence-Lotto).

Na zjeździe z premii górskiej wywrócił się Jens Voigt (Saxo Bank), a także Marchante. Jednak ten drugi szybko się pozbierał i pojechał dalej.

Na ostatnich kilometrach niewiele się zmieniło, jedynie przewaga uciekinierów zmalała do minuty.

Dwa kilometry przed metą z prowadzącej czwórki zaatakował Mikel Astarloza. Z pozostałych kolarzy nikt nie kwapił się pogoni za nim. Hiszpan pewnie mknął do mety i zdołał dojechać do niej na pierwszej pozycji.

“Nie miałem szans aby wygrać etap podczas pojedynku sprinterskiego. Musiałem atakować wcześniej. Cieszę się bardzo, że się udało”.  – powiedział Astarloza na mecie 16 etapu.

Na drugim miejscu dojechał Sandy Cesar, a trzeci był Pierrick Fedrigo.

W klasyfikacji generalnej bez większych zmian. W żółtej koszulce nadal jedzie Alberto Contador.

Pełne wyniki 16 etapu znajdziesz > tutaj

Zapowiedź 17 etapu Tour de France > tutaj

Zobacz zwycięstwo Astarlozy:

Foto:www.corvospro.com