fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Zwycięzca Tour de Pologne z 2016 roku Tim Wellens (Lotto-Soudal) ujawnił belgijskiemu nadawcy radiowo-telewizyjnemu RTBF, że wycofał się z ubiegłorocznego Tour de France z powodu problemów z oddychaniem, mimo że mógł skorzystać z salbutamolu, czyli tego samego leku, który zażywa m.in. Chris Froome

Podczas Tour de France 2017 lekarz powiedział Timowi Wellensowi, że są wszelkie wskazania ku temu, by skorzystać z salbutamolu – leku na astmę, który notorycznie stosują sportowcy z różnych dyscyplin, i który jest obecnie źródłem kłopotów Chrisa Froome`a. Belg miał bowiem problemy z oddychaniem.

Jako profesjonalny kolarz przechodzę mnóstwo różnych badań. Czasami odczuwam w oskrzelach dyskomfort. Wiem, że jeśli użyłbym inhalatora, moja pojemność płuc zwiększyłaby się od 7 do 8 procent. Lekarz powiedział mi, że mógłbym go użyć z powodzeniem, ale ja jestem temu przeciwny.

Uważam, że jeśli zacznie się korzystać z inhalatora, to później nie można bez niego żyć. Nie chcę być od tego uzależniony. Jestem temu całkowicie przeciwny, chociaż wiem, że bardzo wielu sportowców z tego korzysta

– powiedział Wellens.

Kolega z drużyny Tomasza Marczyńskiego dodał również, że jego starszy brat Yannick, utalentowany kolarz-amator, przestał się ścigać, gdy stwierdzono u niego astmę wysiłkową.

Miał wybór – albo brać te leki, które po długim czasie okazałaby się szkodliwe dla zdrowia, albo przestać się ścigać. Wybrał to drugie.

Gdy byłem młodym kolarzem jeździłem w drużynie, w której pięciu z siedmiu moich kolegów korzystało z inhalatora. Mogę przyjąć, że jedna osoba tego potrzebuje, ale nie pięć

– dodał Wellens.

Na zakończenie wywiadu Wellens raz jeszcze uzasadniając swoją decyzję o wycofaniu się z Tour de France, powiedział, że lubi, gdy rzeczy są czarne lub białe, a nie szare. A to właśnie do poruszania się w szarej strefie należy według niego stosowanie kortykosteroidów, na których zażywanie można uzyskać pozwolenie w ramach systemu TUE.

Wszyscy wiemy, że takie leki jak kortyzon dają korzyści podczas wysiłku fizycznego. Gdy kolarze z tego korzystają jest to oczywiście frustrujące i w rzeczywistości nazywane jest oszustwem. Czasem gdy jest się chorym nie ma wyboru – trzeba to zażyć, ale jednocześnie zawsze można zdecydować o wycofaniu się

– zakończył Wellens.