gabriele missaglia piotr wadecki robert krajewskiPo zakończonym wyścigu Volta a Catalunya, dyrektor sportowy ekipy Piotr Wadecki podsumował występu swoich podopiecznych. Oto co powiedział.

Jestem zadowolony z postawy całej ekipy w Wyścigu Dookoła Katalonii – powiedział, podsumowując wyścig dyrektor sportowy ekipy CCC Polsat PolkowicePiotr Wadecki. Wszyscy walczyli bardzo ambitnie zabierając się w odjazdy prawie na każdym z etapów. Próbowali w tych odjazdach walczyć o punkty zarówno w klasyfikacji sprinterskiej jaki i górskiej a także próbowali ciągnąć je do mety. Na każdej z odpraw mówiłem kolarzom, że jadąc w ucieczce są duże szanse dojechania jej do mety i walka o jak najlepszą lokatę. I tak się dwukrotnie stało. Marek Rutkiewicz i Maciek Paterski dzięki temu, że byli w odjazdach odnotowali bardzo dobre miejsca.

Niestety, zabrakło takiej wisienki na torcie, czyli etapowego zwycięstwa lub miejsca na podium. Było co prawda blisko. Na ostatnim etapie wyścigu, dzięki ambitnej postawie Maćka Paterskiego podium było blisko. Przyjechał na metę na czwartym miejscu, co zważywszy na warunki jazdy podczas tego etapu, mozna uznać za duży jego sukces. Jestem świadomy, że na tym wyścigu walczyliśmy w doborowym towarzystwie i o ten sukces etapowy jest niezmiernie trudno.

Brakowało mi trochę lepszej dyspozycji Davide Rebellina w górach. Liczyliśmy, że będzie przyjeżdżał na trochę wyższych pozycjach, ale ciężkie warunki pogodowe, których doświadczyliśmy na tym wyścigu (minusowe temperatury, śnieg, deszcz i wiatr) mocno dały mu się we znaki.

Patrząc ogólnie możemy jednak być zadowoleni. Mamy dopiero końcówkę marca, sezon tak naprawdę dla nas dopiero się zaczyna, a już pokazaliśmy się z dobrej strony – zakończył Piotr Wadecki.

 

Informacja prasowa