Zawodnik UnitedHealthcare od dwóch tygodni czeka na swój sprzęt, który miał lecieć razem z Hendersonem z Kolumbii.
Greg Henderson po sezonie 2016 odszedł z Lotto-Soudal i przeniósł się do amerykańskiej drużyny ProContinental United-Healthcare. Nowozelandczyk szybko zaczyna sezon – mistrzostwa kraju odbywają się na początku stycznia. Nie wiadomo jednak, czy Henderson w ogóle wystartuje w zawodach, ponieważ spotkała go nietypowa sytuacja podczas powrotu z obozu w Kolumbii. Zawodnik leciał samolotem do ojczyzny i jako bagaż nadał swój rower. Problem w tym, że sprzęt nie dotarł do miejsca przeznaczenia.
.@iberia. It's been over 1wk now. Can I please have my bike back. I can ride it faster than you can deliver it.
— Greg Henderson (@Greghenderson1) December 27, 2016
To już ponad tydzień. Mogę odzyskać swój rower? Jeżdżę szybciej niż wy go dostarczacie.
Linie lotnicze Iberia zagubiły rower kolarza i jedyną odpowiedzią na kolejne wiadomości Hendersona na Twitterze jest prośba o cierpliwość. Tej zawodnikowi zaczyna wyraźnie brakować, co można wywnioskować z wpisu:
.@Iberia had that message for the last 2wks from you guys. How would u feel if I stole one of ur planes n u couldn't work for 2wks.
— Greg Henderson (@Greghenderson1) December 30, 2016
–O dostarczeniu lub innej aktualizacji. Prosimy o przyjęcie najszczerszych przeprosin. Jesteśmy do twojej dyspozycji. Pozdrowienia.
-Słyszę to od was od dwóch tygodni. Jak wy byście się czuli gdybym ukradł jeden z waszych samolotów i nie moglibyście pracować przez dwa tygodnie?
Co ciekawe to nie pierwsza podobna przygoda Hendersona z liniami lotniczymi. Kilka lat temu, gdy jeździł w Team Sky, inna firma zniszczyła mu Pinarello.
W podobnej sytuacji jest też Gracie Elvin, która zmuszona była do trenowania na rowerze górskim, ponieważ przewoźnik wysłał sprzęt na Bliski Wschód zamiast do Australii. Najdziwniejszy jest kierunek – zawodniczka Orica-AIS wracała z Nowej Zelandii do Australii, a rowery poleciały do… Dubaju.
Nie mogli zlokalizować rowerów przez prawie 24 godziny. Było trochę nerwów, bo rower jest sporo warty, a i mój mąż jeździ na dobrym modelu. Zawsze się martwię, że je zgubię, a teraz nie mogę trenować na krótko przed początkiem sezonu – powiedziała Elvin.






