Sylwester SzmydW zeszłą niedzielę gdyby się Czech gdzieś tam nie zakręcił byłoby dużo lepiej. Valverde zwycięzcą Amstel a Kwiatek pierwsze pudło na Wielkich Klasykach… co się odwlecze… mam nadzieję. Roman mógł się przebudzić w inny dzień, np wczoraj. Tak czy inaczej Kwiatek potwierdza tylko rzeczywistą przynależność do czołówki światowej, i oby tak dalej.

A na mniejszych „biegach” też źle nie było. Castilla y Leon wygrana chociaż sam zaczynałem już wątpić, że coś tam zdziałamy bo trasa nie była zbytnio sprzyjająca, a jednak. Ja oczywiście pracowałem, trenowałem, w odjazdy zabierałem. Mam nadzieje, że już na Romandi, jakby nie było jednym z dwóch ulubionych moich wyścigów etapowych, będę w stanie pojeździć pod górę z przodu. Będzie Valverde, ale… w drogę sobie wchodzić nie będziemy.

 

Źródło: sylwesterszmyd.pl

Foto: Movistar

 

Poprzedni artykułMichał Gołaś pojedzie Tour of Turkey
Następny artykułPolscy juniorzy rozpoczęli rywalizację w Tour d’Istrie
Andrzej Gucwa
W redakcji naszosie.pl praktycznie od samego początku. Obecnie większość czasu poświęca na prowadzenie grupy GVT. Weekendy zazwyczaj spędza na szosach całej Polski. Dla naszosie.pl zdobył trzy medale Mistrzostw Polski dziennikarzy w tym dwa złote. W Mistrzostwach Świata dziennikarzy na Krecie wywalczył czwarte miejsce w jeździe indywidualnej na czas.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze