Giulio Ciccone (Włochy / Lidl-Trek) był naprawdę bliski zdobycia złotego medalu na trasie tegorocznych mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym, które rozgrywane są w Lublanie. Na finiszowych metrach wyścigu ze startu wspólnego Włoch minimalnie przegrał z Remco Evenepoelem (Belgia / Red Bull-BORA-hansgrohe) i na mecie nie krył swojego rozczarowania.
Swój niedzielny sukces skomentował już Remco Evenepoel, więc najwyższa pora sprawdzić, co do powiedzenia na mecie miał Giulio Ciccone, a było o czym opowiadać. Reprezentant Włoch jako jedyny nawiązał równorzędną walkę z Belgiem, ale przegrana po tak zaciętym finiszu wywołała u niego przede wszystkim rozczarowanie, choć jednocześnie trzeba pamiętać o tym, iż Giulio zdobył jednak srebrny krążek, co zasługuje na duże słowa uznania. O swoich odczuciach włoski zawodnik opowiedział w rozmowie z Cycling Pro Net. Ciccone miał konkretny plan na końcowe metry niedzielnej rywalizacji.
Jestem naprawdę rozczarowany. Na pierwszym zdjęciu z mety różnica nie była do końca wyraźna, ale na drugim już tak. Przede wszystkim chciałbym pogratulować Remco. Wykonał świetną robotę. Miałem trochę szczęścia z sytuacją w wyścigu, bo jechał za nami Scaroni. Wykorzystałem to, zostając na kole Remco. Rozumiem, że nie była to dla niego komfortowa sytuacja, ale to po prostu wyścig. Właściwie miałem już plan, gdy pierwszy raz zobaczyłem ostatni zakręt [plan na finisz – przyp. red.]. Już myślałem, jak do tego podejść. Na ostatnich kilometrach myślałem tylko o tym zakręcie. Na początku planowałem wejść w zakręt pierwszy, ale Remco wyczuł mój plan i przyspieszył tuż przed nim. Zauważyłem, że wybrał złą linię. Mój plan był wtedy taki, aby ruszyć na pełnej prędkości za zakrętem. Jestem w dobrej formie, ale mentalnie ten rok był zdecydowanie jednym z najtrudniejszych w mojej karierze. Nie wiem, ile razy kończyłem na drugim miejscu, albo stawałem na podium. Dziś też byłem blisko, ale znów było drugie miejsce. Na ostatnich dwóch wyścigach chcę po prostu ścigać się bez presji. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Przede wszystkim chcę znów cieszyć się jazdą na rowerze
– powiedział Giulio Ciccone.
Jeśli chodzi o wspomniane wyżej wyścigi, to reprezentanta Włoch zobaczymy jeszcze na starcie Tre Valli Varesine (6 października) oraz Il Lombardii (10 października). Szczególnie ważnym występem będzie dla niego Il Lombardia, gdzie Giulio na pewno zechce powalczyć o najwyższe laury i zrewanżować się Belgowi. Czy mu się to uda? Przekonamy się już za kilka dni, ale Giulio i Remco będą musieli jeszcze powalczyć z kilkoma innymi zawodnikami, którzy również mają ochotę na zwycięstwo we włoskim monumencie.
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:
- Ogólna zapowiedź Mistrzostw Europy
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików (srebro Jana Jackowiaka)
- Wywiad z Janem Jackowiakiem
- Skład reprezentacji Polski
- Najnowsze artykuły









