Remco Evenepoel (Belgia) został mistrzem Europy w wyścigu ze startu wspólnego elity. Belg pokonał na finiszowych metrach Giulio Ciccone (Włochy), a o wszystkim musiał zadecydować fotofinisz. Rywalizacja była niezwykle zacięta. Warto wspomnieć o tym, że Evenepoel na trasie niedzielnego wyścigu zanotował kraksę.
Na niedzielę zaplanowano najważniejszy z wyścigów ze startu wspólnego w ramach tegorocznych mistrzostw Europy w Lublanie, a więc wyścig męskiej elity. Panowie mieli do pokonania nieco ponad 196 kilometrów, a po drodze pięć razy pokonywali podjazd Možjanca (2,1 km ; 10%). Na liście startowej mieliśmy czterech reprezentantów Polski, a byli to Filip Maciejuk (Movistar Team), Mateusz Gajdulewicz i Piotr Pękala (ATT Investments) oraz Jakub Kaczmarek (Voster Team).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:50. W początkowej fazie niedzielnego wyścigu atakowali m.in. Domen Novak (Słowenia) oraz Nelson Oliveira (Portugalia). Aktywny był też Alex Molenaar (Holandia). 172 kilometry przed metą na czele mieliśmy z kolei 6-osobową grupkę, a jechali w niej Jochem Kerckhaert (Holandia), Tiago Antunes (Portugalia), Luka Mezgec (Słowenia), Fabian Weiss (Szwajcaria), Jakob Söderqvist (Szwecja) oraz Josef Černý (Czechy). Gonił ich Emiliano Vila (Grecja), a peleton tracił 40 sekund. Tempo w głównej grupie dyktowała reprezentacja Belgii, a konkretniej Quinten Hermans.
W pewnym momencie w peletonie doszło do niewielkiej kraksy, w której uczestniczył m.in. Joel Nicolau (Hiszpania). Vila został złapany przez peleton, a 150 kilometrów przed metą czołowa szóstka miała nieco ponad minutę zapasu nad główną grupą. Jakiś czas później defekt zanotował Giulio Pellizzari (Włochy). Cały czas mocno pracowali reprezentanci Belgii. 104 kilometry przed metą z peletonu odpadł m.in. John Degenkolb (Niemcy), natomiast kontakt z czołówką stracił Josef Černý. Peleton tracił do ucieczki zaledwie 20 sekund.
#Euroroad26 – 103 to go. 22”
Cerny dropped from G1 and about to get caught
Belgium pulling in the peloton
Meanwhile it seems to be back to 2010 Football World Cup due to 🎺🎺🎺 🤬 https://t.co/WETyiQM4R5
— La Flamme Rouge (@laflammerouge16) October 4, 2026
Czech został dogoniony przez peleton. Następnie z czołówki odpadli Mezgec i Söderqvist. Na czele pozostali jedynie Kerckhaert, Antunes i Weiss, ale ich przewaga nad główną grupą oscylowała w granicach 15-20 sekund. Do mety pozostało 100 kilometrów. Dzielnie pracował Quinten Hermans.
87 kilometrów przed metą w peletonie jechało około 65 zawodników. Na podjeździe dogoniono pozostałą trójkę, a z peletonu odpadł Sjoerd Bax (Holandia). Tempo zaczął dyktować Alessandro Fancellu (Włochy). Kontakt z peletonem stracił Gal Glivar (Słowenia). Bardzo duże problemy mieli też Gijs Leemreize (Holandia) i Juan Ayuso (Hiszpania). Ataku spróbował z kolei Jan Christen (Szwajcaria).
#EuroRoad26 – 80,5 to go. Attack Christen! https://t.co/xixc5LFQga
— La Flamme Rouge (@laflammerouge16) October 4, 2026
Szwajcara szybko jednak złapano. Tempo w peletonie dyktował Jenno Berckmoes (Belgia). Do mety pozostało 70 kilometrów. Pojawiła się informacja, że wyścig opuścił Wout Poels (Holandia). Kilka kilometrów później w peletonie jechało około 50 zawodników. Był tam Mateusz Gajdulewicz.
Podczas kolejnej wspinaczki widoczni byli przede wszystkim Włosi (Fancellu) i Belgowie (Ramses Debruyne). Z peletonu odpadł m.in. Anthon Charmig (Dania). W głównej grupie nie było też jego rodaka – Madsa Pedersena. W pewnym momencie na przyspieszenie zdecydował się Pavel Sivakov (Francja).
Sivakova finalnie złapano, a na 2 okrążenia przed końcem zmagań peleton prowadził Ilan Van Wilder (Belgia). W głównej grupie jechało 42 zawodników i co najważniejsze był tam jeszcze Mateusz Gajdulewicz. Z trasy zszedł przeziębiony Piotr Pękala.
We start the penultimate lap, Belgians in front, followed by the French. #EuroRoad26 https://t.co/V2TGnlNMcw
— Del🇪🇺 (@Stroppa_Del) October 4, 2026
Tempo w peletonie tym razem dyktowali Julien Bernard (Francja) i Jan Tratnik (Słowenia). Na przedostatnim podjeździe do przodu ruszyli Giulio Ciccone (Włochy) i Remco Evenepoel (Belgia). Po chwili Evenepoel zanotował kraksę. Robiło się naprawdę gorąco.
😮 La chute de Remco Evenepoel ! En tête de course, le Belge arrive trop vite dans un virage et se retrouve au sol, avant de repartir sans blessures apparentes.
Regardez le dénouement des Championnats d’Europe sur Eurosport et HBO Max #LesRP #EuroRoad26 https://t.co/m9NBV01nyT
— Eurosport France (@Eurosport_FR) October 4, 2026
Evenepoel zdołał się podnieść i pozostał w grze o medale. Ciccone został dogoniony przez grupkę pościgową, ale po paru chwilach mieliśmy powtórkę z rozrywki, ponieważ z przodu znaleźli się Evenepoel oraz Ciccone. Na 26 kilometrów do mety ta dwójka miała 15 sekund zapasu nad resztą stawki.
Kolarze wjechali na finałowe okrążenie. Evenepoel i Ciccone powiększali swoją przewagę. Grupka pościgowa traciła do nich 27 sekund. Byli tam Romeo, Van Gils, Bisiaux, Rondel, Skujiņš, Herzog, Debruyne, Scaroni oraz Roglič.
Belg i Włoch powiększyli przewagę do 40 sekund i znaleźli się na ostatnim podjeździe. Do mety pozostało 16 kilometrów. Za Belgiem i Włochem jechali Scaroni oraz Rondel. Ciccone i Evenepoel wjechali na szczyt razem. Ciekawe rzeczy działy się z tyłu, gdzie Scaroni zdołał zgubić swojego towarzysza i jechał po brązowy medal, tracąc do prowadzącej dwójki 45 sekund.
#EuroRoad26 – Scaroni has dropped Rondel, Ciccone doesn’t have the radio otherwise he should stop and try to get a 2 v 1 situation. 43” for him. https://t.co/9hU9Ksk7vy
— La Flamme Rouge (@laflammerouge16) October 4, 2026
Rondel został złapany przez grupkę pościgową. Panowie wjechali na finałowe 5 kilometrów. Scaroni tracił już 50 sekund do prowadzącej dwójki, a grupka pościgowa traciła do niego około 20 sekund. Włoch musiał walczyć o utrzymanie miejsca na podium.
Wkrótce Evenepoel i Ciccone wjechali na ostatni kilometr. Czekaliśmy na zaciętą walkę o złoto! Ciccone i Evenepoel walczyli zaciekle do ostatnich metrów, a o kolejności na mecie zadecydował fotofinisz! Ostatecznie okazało się, że nieco lepszy był Remco Evenepoel, który zgarnął złoty krążek. Srebrem musiał się zadowolić Giulio Ciccone. Po brąz sięgnął Christian Scaroni, który zdołał się obronić przed grupką pościgową. Na 34. pozycji zmagania ukończył Mateusz Gajdulewicz.
🚴🇪🇺 | Wie wordt Europees kampioen? Het valt na een spannende sprint amper te zeggen, maar Ciccone valt stil en de jump van Evenepoel komt precies op tijd! 🙌🇧🇪 #EuroRoad26
Koers 👀 HBO Max https://t.co/M9vdC9wWB1
— Eurosport Nederland (@Eurosport_NL) October 4, 2026
HOW CLOSE?! 😱📸
Remco Evenepoel 🇧🇪 vs Giulio Ciccone 🇮🇹
#EuroRoad26 https://t.co/1dkBdn6jhA
— UEC Cycling (@UEC_cycling) October 4, 2026
Wyniki wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn w ramach mistrzostw Europy 2026 – Lublana:
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:
- Ogólna zapowiedź Mistrzostw Europy
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików (srebro Jana Jackowiaka)
- Wywiad z Janem Jackowiakiem
- Skład reprezentacji Polski
- Najnowsze artykuły










Beka z Ciccone xd
Wróciłem do domu już po finiszu. Z powtórki wynika, że Ciccone wiózł się cały czas na kole. Jeśli to prawda, to tym lepiej, że przegrał, tym bardziej po tym co wyprawiał w Montrealu. Mój nowy najbardziej znielubiany kolarz, sprawił, że cieszę się z wygranej Remco.
Szkoda, że Roglic bez medalu.
Ciężko mi przychodzi satysfakcja z wygranej muzulmańca ale jednak Psikkone znowu pokazał (który to już raz) swoją ‚klasę’…
Ach, uwielbiam jak Remco uciera nosa temu Ciccone, będącemu kwintesencją włoskiego cwaniaka kolarskiego (i w sumie nieudacznika, patrząc po tym, co mu z tego zazwyczaj przychodzi).
To widowisko” pokazuje jaka moralność istnieje w tym czy innym sporcie. Liczy się wynik bez minimum honoru czy uczciwości. Ego niszczy ludzkie dusze – mania wielkości i chciwości.
Czy Evenepoel nie mógł „mieć kraksy” lub zwyczajnie „upaść”, zamiast „zanotować kraksę”? I „na 20 kilometrów przed metą” zamiast „na 20 kilometrów do mety”? Czy Redaktor mógłby zaprzestać wymyślania języka polskiego na nowo? Coraz trudniej się to czyta, chociaż na plus należy zaliczyć Redaktorowi, że zaniechał uporczywego stosowania pretensjonalnego spójnika „acz”.
Dzięki za komentarz, a na przyszłość życzę rozróżniania redaktorów, bo „acz” to ja chyba nigdy nie używałem 🙂
Przepraszam Redaktora za „acz” – faktycznie pomyliłem osoby. Tak, czy inaczej serdecznie pozdrawiam, bo jako wielki kibic (współcześnie fan) kolarstwa doceniam ogrom pracy i rzetelną informację.
Giulio Ciccone dawał zmiany aż do momentu, gdy otrzymał informację, że na solo goni ich dwójkę kolejny z Włochów, konkretnie Scaroni. Absurdem taktycznym byłoby, jakby pomagał uciekać przed rodakiem, w razie dojazdu którego Włosi mieliby 2 na 1 na finiszu.