Tobiasz Pawlak wygrał 7. etap Tour of Poyang Lake! Polski kolarz po starcie ruszył do odjazdu dnia, a następnie okazał się być najlepszym z dziewiątki uciekinierów. Wiceliderem klasyfikacji generalnej na 3 dni przed końcem pozostaje Michał Pomorski.
Za zawodnikami 7. etap Tour of Poyang Lake (UCI 2.2) – chińskiego wyścigu trwającego aż 10 dni. W piątek gospodarzem startu i mety było Xinyu City, a na zawodników czekało stosunkowo płaskie 120,5 kilometra zmagań o łącznym przewyższeniu 760 metrów. Cały czas istotnym czynnikiem była jednak aura – wysiłkowi towarzyszyły wielkie upały i niemała wilgotność.

Niedługo po starcie zawiązała się 9-osobowa ucieczka dnia, w składzie której znaleźli się m.in. Tobiasz Pawlak (ATT Investments) i 19. w klasyfikacji generalnej, tracący niespełna 4 minuty do lidera Stef Koning (Azerion / Villa Valkenburg). Za kontrolę takiego odjazdu byli odpowiedzialni zawodnicy China Anta – Mentech Cycling Team, którzy wypuścili ją na 2,5 minuty.
Czas pokazał, że głównej grupie nie udało się dogonić wszystkich uciekinierów. Wśród nich, dzięki swojemu doświadczeniu i szybkości, górą był Tobiasz Pawlak, który odniósł w ten sposób swoje 7. zwycięstwo UCI w karierze, a 2. poza Polską i 1. w tym sezonie. Dla czeskiego ATT Investments to już 18. sukces w tym roku. Warto też wspomnieć, że na 10. pozycji metę przeciął najlepszy przed dwoma dniami Marceli Bogusławski (ATT Investments).
Na początku było nas 9 i dobrze nam się współpracowało. Wiedziałem, że w ucieczce nie ma kolarzy groźnych dla klasyfikacji generalnej, którzy mogliby przeszkodzić naszym liderom, jakimi są Michał Pomorski i Filip Řeha, więc bez wahania dołożyłem swoją cegiełkę do tej pracy w odjeździe. Etap był trudny i bardzo kręty, więc podejrzewałem, że peleton będzie miał problem z dogonieniem nas. Ostatecznie odpadło 3 kolarzy i ostatnie 10 kilometrów pokonywaliśmy w 6. Finałowe kilometry były pełne ataków. Starałem się zachować czujność i oszczędzać jak najwięcej energii na koniec, bo to jedna z moich mocnych stron. Na 800 metrów przed metą dogoniłem próbującego dłuższej akcji rywala i udało nam się wypracować niewielką przewagę. Wtedy rozpocząłem zwycięski sprint
— opowiedział Tobiasz Pawlak w rozmowie dla czeskiego portalu RoadCycling.









