Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) okazał się triumfatorem włoskiego wyścigu klasycznego GP Industria & Artigianato (1.Pro). Brytyjczyk wygrał na solo, a decydujący atak przeprowadził na podjeździe Mungherino.
W niedzielę kolarze zmierzyli się z włoskim wyścigiem klasycznym GP Industria & Artigianato. Do pokonania było 196,5 kilometra (Larciano – Larciano). Trasa była mocno pofałdowana, więc można było się spodziewać, że decydujące rozstrzygnięcia zapadną na którymś z podjazdów – San Baronto (8,2 km ; 3,5%) lub Mungherino (6,2 km ; 6%). Na liście startowej mieliśmy jednego reprezentanta Polski – Kamila Gradka (Bahrain-Victorious).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:10. W ucieczce dnia znalazło się 9 zawodników: Toralf Rydningen Martinsen (Uno-X Mobility), Hartthijs de Vries (Unibet Rose Rockets), Diego Nembrini, Thomas Gamba i Thomas Rossetti (General Store – Essegibi – F.Lli Curia), Riccardo Biondani i Francesco Tessari (Gragnano Sporting Club) oraz Matthew Kingston i George Wood (Mg.K Vis Costruzioni e Ambiente).
120 kilometrów przed metą ucieczka miała 5 minut i 40 sekund przewagi nad peletonem. Wszystko zmieniło się na podjeździe San Baronto (8,2 km ; 3,5%), gdzie w czołówce doszło do podziału. Tempa nie wytrzymali Rossetti, Gamba, Biondani i Tessari. Jako następny kontakt z czołówką stracił Kingston.
Na 91 kilometrów do mety z przodu jechało 4 zawodników (Martinsen, Nembrini, De Vries i Wood). Peleton tracił 5 minut. Podczas kolejnej wspinaczki na San Baronto z czołówki odpadł Wood. Gamba został dogoniony przez peleton. 76 kilometrów przed metą na czele mieliśmy już tylko 3 kolarzy (Martinsen, Nembrini i De Vries). Główna grupa jechała ze stratą 3 minut i 50 sekund.
Jakiś czas później z czołówki odpadł Nembrini. Martinsen i De Vries jechali 3,5 minuty przed peletonem. Mijały kolejne kilometry, a po paru chwilach panowie byli już po kolejnej wspinaczce na San Baronto. Główna grupa zmniejszyła stratę do 2 minut i 40 sekund. Do mety pozostało 48 kilometrów. Tempo w peletonie narzucały ekipy XDS Astana Team i Groupama-FDJ United. Przewaga prowadzącej dwójki zaczęła gwałtownie spadać. 32 kilometry przed metą była to już tylko nieco ponad minuta. W międzyczasie kraksę zanotował Romain Grégoire (Groupama-FDJ United).
Panowie po raz kolejny wspinali się na San Baronto. W peletonie pojawiły się ataki, a zaangażowali się w nie Lennart Jasch (Tudor Pro Cycling Team), Quinten Hermans (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) i Stefano Oldani (Caja Rural-Seguros RGA). Jasch przeskoczył do czołówki. Aktywny był też Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG). 3-osobowa czołówka miała 10 sekund przewagi nad peletonem. Następnie do czołówki doskoczył Thomas Gachignard (TotalEnergies). Grégoire wrócił do peletonu. Czołówka zaczęła się poszerzać, bo znaleźli się tam również Ion Izagirre (Cofidis), Igor Arrieta (UAE Team Emirates-XRG), Anthon Charmig (Uno-X Mobility), Ben O’Connor (Team Jayco AlUla) i Quinten Hermans.
20 kilometrów przed metą na czele mieliśmy zatem 9-osobową grupkę (Martinsen, De Vries, Jasch, Gachignard, Izagirre, Arrieta, Charmig, O’Connor i Hermans). Peleton tracił 25 sekund. Wkrótce rozpoczęła się wspinaczka na Mungherino (6,2 km ; 6%). Z czołówki odpadł Martinsen. Tempo w peletonie dyktował Diego Ulissi (XDS Astana Team). Kontakt z czołówką stracił również zmęczony De Vries. Z peletonu zaatakował Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Pidcock sprawnie dołączył do czołówki, a następnie się od niej oderwał. Brytyjczyk jechał na solo. Z tyłu walczyć próbowali m.in. Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling Team), Christian Scaroni (XDS Astana Team) i Alessandro Fancellu (MBH Bank CSB Telecom Fort).
Za Pidcockiem uformowała się grupka pościgowa, która traciła do niego 12 sekund. Jechali tam Rondel, Scaroni, Fancellu, Hermans, Charmig, Gachignard, O’Connor, Roger Adrià (Movistar Team) oraz Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious). Wkrótce doszło tam do podziału, a za Pidcockiem jechali Tiberi, Scaroni i Fancellu. Brytyjczyk miał zaledwie 8 kilometrów do mety.
Pidcock jechał 15 sekund przed 3-osobową grupką. Ta trójka została jednak dogoniona przez kolejną grupkę. 3 kilometry przed metą Pidcock miał 20 sekund przewagi i zanosiło się na to, że to właśnie on będzie zwycięzcą włoskiego wyścigu. Ostatecznie to Tom Pidcock okazał się triumfatorem GP Industria & Artigianato 2026. Na drugim miejscu finiszował Christian Scaroni, a trzecie miejsce zajął Anthon Charmig.
One week after becoming MTB world champion, Tom Pidcock wins the GP Industria & Artigianato solo 🤯🏆 pic.twitter.com/869Bbbqw6S
— Cycling on TNT Sports (@cyclingontnt) September 6, 2026
Wyniki GP Industria & Artigianato 2026:









