Paul Magnier (Soudal Quick – Step) tym razem nie pozostawił złudzeń rywalom i zdecydowanie triumfował podczas ADAC Cyclassics w Hamburgu. Francuz poprawił trzecie miejsce sprzed roku i odniósł jedno z największych zwycięstw w karierze.
22-latek wyjeżdzał rok temu z Hamburga z poczuciem sporego niedosytu. Był w bardzo dobrej formie, ale musiał zadowolić się miejscem na najniższym stopniu podium. Wówczas sprinterów ubiegł Rory Townsend, który zdołał wybronić się przed rozpędzonym peletonem. W tym roku o główną nagrodę walczyli już sprinterzy i Francuz dzięki dzisiejszemu zwycięstwu zrobił to, po co przyjechał do niemieckiej metropolii. Na mecie Francuz przyznał, że ubiegłoroczny wyścig spędzał mu sen z powiek:
Jestem wdzięczny, że mogłem wykończyć pracę kolegów. To moje pierwsze zwycięstwo w jednodniowym wyścigu cyklu WorldTour. Nie mogę być bardziej szczęśliwy. Ubiegłoroczne rozstrzygnięcia spędzały mi sen z powiek i robiliśmy wszystko, by uniknąć powtórki. Na szczęście nam się to udało. Na ostatnim kilometrze koledzy z drużyny ustawili mnie idealnie, więc mogłem rozpocząć sprint. Chcę podziękować mojemu zespołowi, który przez cały dzień wykonywał niesamowitą pracę, ściągając z powrotem uciekinierów, a następnie jadąc bardzo ciężko, aby utrzymać peleton w całości i zapobiec atakom w końcowej części wyścigu. To ogromna przyjemność wygrać tutaj, w Hamburgu, na trasie, która mi odpowiadała, i w prestiżowym wyścigu, w którym tak wielu wspaniałych sprinterów triumfowało przez ostatnie trzy dekady.
– opowiadał pełen radości zwycięzca ADAC Cyclassics 2026. Triumfując w niedzielnych zawodach, Francuz odniósł 31. zwycięstwo w karierze, w tym roku triumfując po raz 7.








