Fot.: Team Picnic PostNL / Massimo Fulgenzi / SprintCyclingAgency / Cor Vos 2026

Frits Biesterbos (Team Picnic PostNL) okazał się najlepszy na trasie 2. etapu Tour of Guangxi 2026 (2.UWT). O wszystkim ponownie zadecydowała sprinterska rozgrywka. Holender na finiszowych metrach pokonał Paula Magniera (Soudal Quick-Step) i Olava Kooija (Decathlon CMA CGM Team). Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Magnier. 

Drugiego dnia zmagań w ramach Tour of Guangxi 2026 panowie mieli do pokonania blisko 180 kilometrów. Trudno było stwierdzić, kto może sięgnąć po zwycięstwo na tym odcinku, ponieważ spore zamieszanie mogła wprowadzić premia górska 2. kategorii (8,5 km ; 3,4%), zlokalizowana na około 30 kilometrów przed metą. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem była jednak sprinterska potyczka.

Już na początku środowej rywalizacji z przodu mieliśmy kilkuosobową grupkę, w której jechali m.in. Julius Johansen (UAE Team Emirates-XRG) i Robbe Dhondt (Team Picnic PostNL). Ta grupka została jednak szybko złapana przez peleton.

Nie brakowało kolejnych ataków, a zaangażowani byli w nie m.in. Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché) i Nadav Raisberg (NSN Cycling Team). 140 kilometrów przed metą wszystko się zjechało, a mocno w peletonie pracowała ekipa Soudal Quick-Step. Później do przodu ruszył m.in. Florian Vermeersch (UAE Team Emirates-XRG), ale główna grupa nie odpuszczała.

W końcu do przodu ruszyła 4-osobowa grupka, która utrzymywała się na czele nieco dłużej niż kilka kilometrów. Byli w niej Dries De Bondt (Team Jayco AlUla), Jonas Rickaert (Alpecin-Premier Tech), Chenglu Liu (Chiny) oraz Martin Tjøtta (Uno-X Mobility). Goniły zespoły Decathlon CMA CGM Team i Team Visma | Lease a Bike.

56 kilometrów przed metą peleton dogonił Rickaerta. Przewaga ucieczki nie była zbyt duża, a peleton kontrolował poczynania na trasie. Wkrótce rozpoczęła się wspinaczka 2. kategorii, na której szybko od czołówki odpadł Liu. Z peletonu zaatakowali Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates-XRG) i Javier Romo (Movistar Team), którzy dogonili De Bondta i Tjøttę. Po paru chwilach tempa czołówki nie wytrzymał De Bondt, którego dogonił peleton, prowadzony przez Ilana Van Wildera (Soudal Quick-Step).

Mocno pracowała również niemiecka formacja Lidl-Trek, na skutek czego akcja ucieczki została zakończona. Pojawiły się oczywiście kolejne ataki, a swojej szansy szukał m.in. Afonso Eulálio (Bahrain-Victorious). To właśnie Portugalczyk zameldował się jako pierwszy na szczycie i zdobył 10 punktów do klasyfikacji górskiej. Wkrótce wszystko się zjechało.

14 kilometrów przed metą na czele peletonu mieliśmy zawodników hiszpańskiej ekipy Movistar Team. Widoczni byli też zawodnicy Lotto Intermarché. Zaatakowało dwóch zawodników, w tym Steff Cras (Soudal Quick-Step). Problemy z rowerem miał z kolei Milan Fretin (Cofidis). Atakujący kolarze zostali dogonieni.

Na ostatnich dziesięciu kilometrach aktywni byli jeszcze Kévin Vauquelin (Netcompany INEOS) oraz Baptiste Veistroffer, ale wszystko kontrolowały trzy ekipy: Team Visma | Lease a Bike, Groupama-FDJ United i Team Picnic PostNL. W końcowej fazie środowego odcinka tempo zaczęły jednak dyktować zespoły Soudal Quick-Step i Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team. Dla Paula Magniera pracował Laurenz Rex.

Rozpoczęła się sprinterska potyczka. Trzeba przyznać, że końcówka 2. etapu była bardzo emocjonująca, ponieważ o etapowe zwycięstwo do końca walczyło trzech zawodników. Ostatecznie po triumf sięgnął Frits Biesterbos (Team Picnic PostNL). Na drugim miejscu finiszował Paul Magnier (Soudal Quick-Step), który utrzymał prowadzenie w generalce, a trzeci był Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team). Do zakończenia zmagań pozostały cztery etapy.

Poprzedni artykułEneco Tour 2026: Jakob Söderqvist i Lieke Nooijen wygrywają prolog
Następny artykułEthan Vernon i trzech innych zawodników na dłużej w NSN Cycling Team
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze