fot. Jumbo-Visma

Międzynarodowa Agencja Testująca (ITA) w końcu przekazała holenderskiej formacji Team Visma | Lease a Bike informacje na temat nocnej kontroli antydopingowej, do której doszło podczas Tour de France 2026. O 2 w nocy kontrolowany był wtedy Jonas Vingegaard, a holenderska drużyna domagała się informacji dotyczących powodów kontroli o tak nietypowej porze. Do całej sprawy odniósł się teraz Richard Plugge – menedżer Team Visma | Lease a Bike.

Na temat nocnych kontroli antydopingowych w ostatnich dniach wypowiedziało się wiele różnych osób ze świata kolarstwa. Wyścig już się zakończył, a teraz pojawiły się w tej sprawie nowe informacje. Przekazał je Richard Plugge, który uspokaja kibiców i informuje o tym, iż jego ekipa otrzymała od ITA zapewnienie, iż nocna kontrola nie powinna być interpretowana jako jakiekolwiek podejrzenie wobec holenderskiego zespołu. Plugge rozmawiał o tym z L’Équipe.

Dano nam do zrozumienia, że ta kontrola nie powinna być postrzegana jako oznaka podejrzeń wobec nas ani interpretowana jako dowód naruszenia zasad. Z jednej strony to nic nie znaczy, ale z drugiej ważne jest to, aby podkreślić, że była to po prostu kontrola. Popieram wszystkie testy, cały wysiłek antydopingowy oraz walkę o uczciwą konkurencję, dlatego jako prezes AIGCP pracowałem nad wdrożeniem nowoczesnej polityki antydopingowej z ITA. Dobrze, że wykonano te testy, ale sposób w jaki to zrobiono zaszkodził wizerunkowi naszego zespołu. Przywrócił do rozmów słowo na literę „D”

– powiedział Richard Plugge.

Domestique informuje nas również o tym, że Holender podkreślił, iż nie ma problemu z tym, aby w przyszłości tego typu kontrole były powtarzane, jeśli zachodzi taka konieczność, ale należy przy tym zadbać o to, aby zawodnicy byli traktowani w taki sam sposób i nikogo nie wyróżniać. Dzięki temu uniknie się wielu komentarzy.

Czy w przyszłości będziemy świadkami podobnych zdarzeń? Czy nocne kontrole antydopingowe będą stosowane na innych wyścigach na całym świecie? Tego oczywiście nie wiemy, ale jedno trzeba przyznać – jeśli faktycznie takie testy mają mieć miejsce, to najlepiej, aby przeprowadzano je sprawiedliwie, mając tu na uwadze przede wszystkim światową czołówkę. Wydaje się, że na ten moment przedstawiciele holenderskiej drużyny otrzymali takie informacje, na których im zależało. Emocje związane z tegorocznym Tour de France powoli opadają, a ze swojego 5. triumfu w tej imprezie może się cieszyć Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG).

Poprzedni artykułGdynia ugości światową elitę podczas 83. Tour de Pologne UCI WorldTour
Następny artykułBez niespodzianek? – podsumowanie Tour de France 2026
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

A nie mówiono czasem na początku o jakichś „uzasadnionych podejrzeniach”?

Tomo
Tomo

I przede wszystkim, czy wiadomo już jakie były wyniki tych kontroli?

fan_armstronga
fan_armstronga

@Tomo ocena takich wyników trwa do kilku miesięcy. W ADAMSie wyniki pojawiają się do 3 tygodni, ale potem jest procedura konfirmacyjna. Przy skali badanych raczej nie wrzuca się info tylko z wynikami z ADAMSa, tylko czeka na całą procedure

fan_armstronga
fan_armstronga

@Tomo dla przykładu Sinner miał w próbce z 10 marca coś wykryte, a publicznie trafiło to do wiadomości chyba 20 sierpnia.

Ricky
Ricky

No to akurat dobrze wiadomo – niewyspany Jonas się połamał i musiał wycofać… Żartuję, wiem że nie o to pytałeś 😉